reklama

Wszystko dla maleństwa

no ja używałam tylko spiworka z rączkami, nóżkami i kapturkiem :). Potem przykrywałam Julcię kocykiem i na to ta część wierzchnia od gondolki.
 
reklama
Hmmm w takim razie myślę że kombinezonik całkowicie mi wystarczy i ewentualnie dokupię kocyk gruby. Pościel wydaje mi się dobra na chłodne letnie wieczory. Z resztą z tego co czytam gondolę będziemy raczej mało używać zimą... chyba, że zima nas miło zaskoczy i będzie piękna, słoneczna i mało mroźna :)
 
Ja używałam komibnezonika, beta i przykrycia z gondoli. JAk było wyjatkowo mrożno to jeszcze kocyk. A jak Lol sie urodził to było i -20 w dzień i więcej a nie zawsze mogłam sziedzieć z nim w domu..Zresztą myśmy zawsze wędrowniczki byli i raczej pogoda nam nie straszna, tylko moje samopoczucie...
 
raczej nie powinno skrzywić, z bezpieczeństwem właśnie też mi się wydaje że ok, tylko może jest wśród nas która takie coś miała? tyle się mówi w szkołach rodzenia o dobrodziejstwa noszenia dzidziulów w chustach że jestem bardziej przekonana na tak, ale może ktoś ma jakieś zastrzeżenia?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry