Cristal - o tej strasznej substancji na "a" nic na szczęśćie nie wiem, więc sie nią nie muszę przejmować ;-) A cukier i tłuszcz? Cukru w samym cieście u mnie nie ma, jak są na słodko, to daję łyżeczkę cukru do serka, a resztę słodyczy dają powidła lub owoce. W sumie więcej cukru jest chyba w jogurcie niż w naleśniku. A tłuszcz - albo łyżka do ciasta (na całą porcję) albo kropla na patelnie przy co drugim.
Z resztą naleśniki to póki co danie wyłącznie dla nas-dorosłych.
Myślę, że większym niebezpieczeństwem dla naszych maluchów niż porcja domowego ciasta, czy naleśników (jak już podrosną) są te super zdrowe, dostarczające wapnia, itp. Danonki i inne serki homo + soki i napoje. W nich kryje się masa cukru, o której ludzie nie mają pojęcia.