gabriellao0
Ja...
CRISTAL
to ja z zapytaniem, takim serio o Twoje zdanie pytam
jeśli Adaś je:
warzywa (oprócz kapusty fasoli -parę razy jadł szparagową) wszystkie nawet paprykę czy pomidory seler (no cebuli i czosnku nie jadł)
owoce chyba wszystkie jakie są świeże (plus deserki słoiczkowe ze sklepu)
do tego kasze ryże (makaron kilka razy też dostał)
oliwę i żółtko
bo jajecznicy dalej nie chce
to ok?
smażonego nie daję (chyba że np ziemniaki z mojego talerza oblane sa ciut sosem)
czasem dostanie rosołu mojego
czasem uda mu się ukraść kawalątek czekolady
to jest ok dieta?
smażone (pomijam fakt "nigdy") to od roku-półtora? ale mam tu na myśli właśnie naleśniki jajecznice racuchy itd.
to ja z zapytaniem, takim serio o Twoje zdanie pytam
jeśli Adaś je:
warzywa (oprócz kapusty fasoli -parę razy jadł szparagową) wszystkie nawet paprykę czy pomidory seler (no cebuli i czosnku nie jadł)
owoce chyba wszystkie jakie są świeże (plus deserki słoiczkowe ze sklepu)
do tego kasze ryże (makaron kilka razy też dostał)
oliwę i żółtko
bo jajecznicy dalej nie chce
to ok?
smażonego nie daję (chyba że np ziemniaki z mojego talerza oblane sa ciut sosem)
czasem dostanie rosołu mojego
czasem uda mu się ukraść kawalątek czekolady
to jest ok dieta?
smażone (pomijam fakt "nigdy") to od roku-półtora? ale mam tu na myśli właśnie naleśniki jajecznice racuchy itd.
Znaczy się szczyptę na gar zupy

.
Wrrrrrrrr Normalnie jak by mógł to by wpychał aż doopa pęknie
!!!! I jak mu mówią, że nie, że dziecko tuczy to on z japą, że głodzą dzieciaka i ładuje następne czekoladki we wnuczkę.
. I pomyśleć, że to ja czuję przed nim respekt.