reklama

Wszystko o karmieniu ;)

naprawde nie ma sie co przejmowac. To jak bedzie w przyszlosci-czy dziecko chorowite czy zdrowe jak rydz zalezy i od genów i wlasnej odpornosci jaką sobie wyksztalci. I tak jak pojdzie do przedszkola-złobka musi odchorowac swoje i tak
 
reklama
Kurcze raczej nie jest odwodniony, pieluszki są ciężkie i często zmieniam, mocz kolorystycznie też jest dobry... Sama nei wiem co robić a może jednak mam mało pokarmu? :/ Cóż na to mogę poradzić i dokarmiać małego butelką. Zrobię dzisiaj test - nakarmię go i potem dam butle zeby zobaczyć ile zje.
 
naprawde nie ma sie co przejmowac. To jak bedzie w przyszlosci-czy dziecko chorowite czy zdrowe jak rydz zalezy i od genów i wlasnej odpornosci jaką sobie wyksztalci. I tak jak pojdzie do przedszkola-złobka musi odchorowac swoje i tak

Ja mam doła tylko dlatego że nie wiem czemu tak się stało.. piersi pobudzałam
Będzie jak będzie - dobrze że Mikiemu nie robi różnicy czy to cyś czy butelka :)
 
naprawde nie ma sie co przejmowac. To jak bedzie w przyszlosci-czy dziecko chorowite czy zdrowe jak rydz zalezy i od genów i wlasnej odpornosci jaką sobie wyksztalci. I tak jak pojdzie do przedszkola-złobka musi odchorowac swoje i tak


no to zalezy, nie wszystkie dzieci musza swoje odchorowac jak to piszesz... nasza starsza była chora tylko raz od poczatku roku i to w dodatku na zapalenie ucha...
 
Ja na razie na szczęście przebrnełam przz kryzys laktacyjny i od wczoraj aż czasem piersi bolą od mleka więc muszę uważać.
Ja najbardziej się bałam że jak dam małej butle to już cycka nie będzie chciała tak było z Julią. Ale koleżanka mi powiedziała że jak ona dokarmiała to miała taką butlę z wężykiem i jak mała ssała cycka to tn wężyk też lądowała w buźce małej i jednocześnie ciągnęła i jedno i drugie.
 
Ja na razie na szczęście przebrnełam przz kryzys laktacyjny i od wczoraj aż czasem piersi bolą od mleka więc muszę uważać.
Ja najbardziej się bałam że jak dam małej butle to już cycka nie będzie chciała tak było z Julią. Ale koleżanka mi powiedziała że jak ona dokarmiała to miała taką butlę z wężykiem i jak mała ssała cycka to tn wężyk też lądowała w buźce małej i jednocześnie ciągnęła i jedno i drugie.

Joamar- to chyba zależy od dziecka. Ja widzę że Mikołajowi toi obojętne jak podaję mu mleko ( i jakie mleko- czy moje czy mm) - byleby tylko brzuszek był pełny :D
 
Ja sie nie martwię tym że młody jest już całkiem na sztucznym mleku. Wg mnie to nie jest żadna krzywda. Córkę też na sztucznym wychowałam i jest zdrowa. W żłobku swoje odchorowała i nabrała odporności.
 
Muszę chyba zacząć się buntować. Moje dziecko w ciągu miesiąca przybrało 1 kg, a w domu twierdzą, że głodny, że mam "cienki" pokarm i każą karmić mlekiem modyfikowanym. Ewentualnie mogę małego dokarmiać, ale dlaczego mam zastępować? A maluch poprostu chce częściej jeść, nie co 3, a co 2 godziny i stąd ta cała afera. Boję się tylko, że jak będę dawała butlę, to stracę swój pokarm.
 
reklama
Agbar - jasne, że się buntuj! Dzieciaczek przybiera, czyli się najada.
U mnie sytuacja odwrotna - kupiłam modyfikowane, żeby było na wszelki wypadek jakbym musiała gdzieś wyjść i nie dała rady wystarczająco odciągnąć - jak Małżon to zobaczył, to spojrzał na mnie jak na zbrodniarkę :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry