Lopop - jak wrócę z macierzyńskiego uderzę do lumpka w Chojnicach. Jakie ja tam kiecki misiom córeczki kupiłam :-) Teraz misie się rozebrały i złożyły ubranka w darze Lideczce. Bardzo Ci zazdroszczę tego lumpiku. A ja zdana tylko na internet jestem. :-( Szkoda, bo mam talent do wyszukiwania skarbów w lumpikach.
Próbuję odszukać telefon do mojej pani od amerykańskich zakupów. Jak znajdę, to Wam udostępnię.
Córkę ubierałam w gapie - wtedy były fajne kolekcje (np. himalya i taka sztruksowa w listki). Teraz rzeczywiście gap mnie nie powala. Ale do dziś córka jeansy lubi tylko z gapa, bo się nie odkształcają, nie zjeżdżają z pupy, nie rozwlekają i ładnie leżą.