reklama

Wyprawka do szpitala

Dziewczyny to prawda,ze facetom trzeba wszystko wytlumaczyc,albo uszykowac(sa wyjatki),ale rzadko:-D;-).Ja tez wole byc przyszykowana,pozniej mu tylko powiem co gdzie jest,bo po co ma sie stresowac:-p
 
reklama
No i ja już wiem, że w sumie to oprócz pieluch dla maluszka, to muszę mieć wszystko swoje. Niby ubranka są, ale radzą zabrać swoje. Więc już się nie będę rozdrabniać i pakuję wszystko. Tylko stwierdziłam, że do porodu szkoda mi nowej koszuli w myszki i w sobotę kupię sobie na rynku jakąś zwykłą odpowiedniej długości ;-). Jeszcze paputki i nowy biustonosz, bo trochę przyciasne są te co mam. Zastanawiam się nad takim do karmienia, ale się zobaczy. A torbę pakuję jedną, bo obawiam się, że w ferworze emocji o którejś zapomnimy :rofl2:.
 
ojj, dziewczyny widze odważne jesteście:nerd:, ja juz rodziłam ale mam stracha obejrzeć filmik:baffled:
ciesze sie że moja głowa podczas porodu jest po drugiej stronie i nic nie widziałam bo chyba bym sama padła, hehe ale Rob choć stał przy mojej głowie widział np łożysko itd... ale jakos sie nie przeraził. A podobno niektóre położne doradzają, że jak kobieta traci juz siły pod koniec porodu, że ma dotknąć krocza i wychodzącej główki dziecka, żeby dostać tzw. powera ale ja to jestem panikara i chyba bym zemdlała jeszcze na sam koniec:confused::-D Ja to nawet do tej pory boje sie obejrzeć miejsce gdzie mnie nacinali:baffled: brrr...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
A ja ogladam filmy z porodu i nie robia na mnie wrazenia jednak moj S ostatnio jak go zawolalam to nie chcial bo mowi ze da rade i nie musi tego ogladac a ja wiem ze sie pewnie bal ;))
Ja widzialam swoje lozysko i nie jest to jakis straszny widok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry