reklama

Zabrze :)) Mamuski Odezwijcie Sie!

No, koniecznie musimy się spotkać :tak::tak::tak:

Co do szczepionek to ani na rotawirusy, ani na pneumokoki nie szczepiłam. Nad pneumokokami pomyślę jeszcze, bo można na nie też szczepić w późniejszym wieku, po 2 roku życia jest chyba jedna dawka jeśli dobrze pamiętam, a wcześniej mały i tak nie pójdzie do żłobka ani do przedszkola.
A tak ogólnie to szczepiliśmy skojarzoną 5 w 1.

Gdzie chodzisz do przychodni? Ja na Reymonta.
 
reklama
My też chcemy szczepić tą skojarzona 5 w 1 u nas koszt tej szczepionki to 115 złotych, ale musimy poczekać na wizytę u neurologa (30 czerwca). No i jak neurolog powie ze można to od razu szczepimy (będzie opóźnienie dwóch tygodni do kalendarza szczepień), a ja boję się tej wizyty że szok :szok: . My chodzimy do przychodni Sanus na Wolności i mam fajną panią doktor, chodzę tam z Mateuszem od urodzenia, no a teraz z Bartkiem :tak:
 
My też chcemy szczepić tą skojarzona 5 w 1 u nas koszt tej szczepionki to 115 złotych, ale musimy poczekać na wizytę u neurologa (30 czerwca). No i jak neurolog powie ze można to od razu szczepimy (będzie opóźnienie dwóch tygodni do kalendarza szczepień), a ja boję się tej wizyty że szok :szok: . My chodzimy do przychodni Sanus na Wolności i mam fajną panią doktor, chodzę tam z Mateuszem od urodzenia, no a teraz z Bartkiem :tak:

Powodzenia u neurologa, będzie dobrze, zobaczysz :tak:
Opóźnienie też mieliśmy ze względu na przedłużającą się żółtaczkę którą miał mój Bartek. A teraz zostało nam jeszcze w lipcu ostatnie szczepienie na wzw typu B, a to już jest na nfz. Za skojarzoną też płaciliśmy 115zł, ale uważam że warto było zaoszczędzić dziecku cierpienia :tak:
 
W końcu pokazało się jakieś słoneczko :-D aż chce się na spacer wyjść. Ja dzisiaj wyglądam i czuje się jak zombi :no:, młodszy po wczorajszych spacerach większość dnia przespał i w nocy wstał tylko na karmienie, za to starszy wołał mnie co 10 minut do swojego pokoju, bo się bał :baffled: Panicznie boi się burzy i w jedną noc spał z nami, w drugą z mężem jak była burza, a w tą nie było nic a on sobie coś ubzdurał i przelatałam cała noc. Jak mi dzisiaj zafunduje taką noc to ja na jutrzejszej imprezie o 20 pójdę chyba spać:-) Tymi sińcami pod oczami to bardziej pasuję na bal przebierańców :sorry2:
No cóż zobaczymy jak to będzie, bo mam zamiar zrobić się na bóstwo :-) oby tylko nasz Bartoszek nie tęsknił zbytnio za swoja mleczarnią.

Kobietki gdzie się podziewacie ? :confused: My z Ollcia znowu się udzielamy, uściski dla Bartoszka ;-)
 
hej kobietki
słońce jest więc trzeba spacerować dużo. brzusio mi rośnie ;-) a wczorj w nocy PIERWSZY raz poboksował mnie maluch - ale fajnie:-D pewnie za 2 miesiace będę narzekać na obolałe żebra i brak tchu jak mały będzie kopał:-D luzik
zapisałam sie na aero dla ciężarówek - fajne te zajecia i przynajmniej troszkę się ruszam. chodzą tam też świeżo upieczone mamy. taka jedna, miesiąc po urodzeniu małego, ma już prawie całkiem płaski brzuch - zazdraszczam:tak:
bo ja na razie robię się Frau Kulka
Marzenko udanej zabawy życzę
 
Marzenko, zostaw mężowego i zabierz mnie na wesele :-D Ehhh, Bartek to by się chyba zapłakał za mną bo ostatnio straszny mamisynek się z niego zrobił. A Twój starszy synek to chyba niezły aparat :-p no i też przesyłamy uściski dla Bartusia :tak::tak::tak:

Anga, gdzie chodzisz na te ćwiczonka? Mój brzuch coś nie chce wrócić do formy :wściekła/y: wagę już mam dobrą, ale brzuch wygląda jakbym była w ciąży :no::angry::baffled: spada, ale jakoś zbyt wolno jak dla mnie :sorry2:

Bodzinka, w porządku, zdrówka dla urwiska Karolka :-)
 
Ollcia trzeba było ciut wcześniej zgłosić swoją kandydaturę to byś się wybawiła za wszystkie czasy :tak: To było wesele naszych przyjaciół i było super, wybawiłam się że ho,ho, a dzisiaj bolą mnie wszystkie mięśnie :-) Bartuś super zniósł naszą małą rozłąkę, byłam w sumie dwa razy w domu, żeby go nakarmić. Mateusz był z nami, na początku, a później odwieźliśmy go do spania. Jaki tancerz i podrywacz mi rosnie :-D to nie myślałam, ze tak będzie sie bawił. A w poprawiny byłam tylko raz nakarmić Bartka i przy okazji przywieźć starszego do domu. Tak że impreza super, tyle że za bardzo nie pojadłam, no ale coś za coś ;-)

U mnie figura fajnie wróciła, tylko skóra na brzuchu mi sie nie podoba, no i ten mój pępek :baffled: jeszcze troszke i zacznę cwiczyć brzuszki.

Anga zazdroszczę ci tych kopniaczków. U mnie pierwsza ciąża bardzo się dłuzyła, za to ta druga przeleciała nawet nie wiem kiedy.
 
To super że tak dobrze się bawiłaś :tak::tak::tak: No a Bartuś dzielny chłopak :tak:
Marzenko, jakbyś miała ochotę na wspólny spacerek to daj znać, chętnie poznam Ciebie i Twoich synków :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry