No, koniecznie musimy się spotkać 


Co do szczepionek to ani na rotawirusy, ani na pneumokoki nie szczepiłam. Nad pneumokokami pomyślę jeszcze, bo można na nie też szczepić w późniejszym wieku, po 2 roku życia jest chyba jedna dawka jeśli dobrze pamiętam, a wcześniej mały i tak nie pójdzie do żłobka ani do przedszkola.
A tak ogólnie to szczepiliśmy skojarzoną 5 w 1.
Gdzie chodzisz do przychodni? Ja na Reymonta.



Co do szczepionek to ani na rotawirusy, ani na pneumokoki nie szczepiłam. Nad pneumokokami pomyślę jeszcze, bo można na nie też szczepić w późniejszym wieku, po 2 roku życia jest chyba jedna dawka jeśli dobrze pamiętam, a wcześniej mały i tak nie pójdzie do żłobka ani do przedszkola.
A tak ogólnie to szczepiliśmy skojarzoną 5 w 1.
Gdzie chodzisz do przychodni? Ja na Reymonta.
. My chodzimy do przychodni Sanus na Wolności i mam fajną panią doktor, chodzę tam z Mateuszem od urodzenia, no a teraz z Bartkiem
aż chce się na spacer wyjść. Ja dzisiaj wyglądam i czuje się jak zombi
, młodszy po wczorajszych spacerach większość dnia przespał i w nocy wstał tylko na karmienie, za to starszy wołał mnie co 10 minut do swojego pokoju, bo się bał
Panicznie boi się burzy i w jedną noc spał z nami, w drugą z mężem jak była burza, a w tą nie było nic a on sobie coś ubzdurał i przelatałam cała noc. Jak mi dzisiaj zafunduje taką noc to ja na jutrzejszej imprezie o 20 pójdę chyba spać:-) Tymi sińcami pod oczami to bardziej pasuję na bal przebierańców
My z Ollcia znowu się udzielamy, uściski dla Bartoszka ;-)
no i też przesyłamy uściski dla Bartusia
wagę już mam dobrą, ale brzuch wygląda jakbym była w ciąży 