No wiesz-jak siedze i niego na kolanach
Ilinka-jakby moja fasolka jednak się ostała-gdyby nie była słabiutka, to miałabym termin na 14 lutego a ja mam urodziny 28 luty
A, że już sama siedze przy komputerku, to moge napisać, że mam strasznego doła, ale jak narazie udaje mi się to skutecznie ukrywać przed moim słonkiem. Jezu-dziewczyny - ciągle chce mi się płakać, mam świeczki w oczach co na chwilke zostane sama. Myślałam, że już mi przeszło, a jest coraz gorzej. Straciłam całą chęć do życia. Nie mam na nic ochoty. Kiedyś ubóstwiałam jeździć konno - moje słonko jutro mnie wyciąga do stadniny, a ja nawet nie potrafie się tym cieszyć

A teraz przeszłość powraca, śni mi się jak byłam w 11 tygodniu i zaraz potem wiadomość, że straciłam moją kruszynke i słowa lekarza, że nie donoszę dziecka. Będę starać się żeby w przyszłym roku jednak nasza kruszynka pojawiła się na tym świecie, tak bardzo tego pragnę, może wtedy koszmary znikną

Idziemy spać, bo slonko jest padnięte - dzisiaj miał egzamin

sesja sie klania

A ja tez mam już na dziś dość nauki biologii na swój egzamin, a chce się tam dostać!!! Miłych snów kobietki.

:-[