reklama

Zaczynamy staranka :)

reklama
Pa spij spokojnie;-), te sa jeszcze ladniejsze:tak::-)...a nie myslalas zeby u kogos zamowic....moze nie byloby tak drogo wybralabys te ktore sa teraz niezbedne......a z czasem mozna zamowic kolejne czesci...no i zrobia wam takie jakie sobie wymyslicie :-)

Ja tez zmykam pa!!!!!!!!!!!!!!!!
 
hej sorry że tak wcześniej uciekłam:(

bobo
z tego co mi wiadomo to chyba coś w okolicy Rzeszowa jest, np. w Iwoniczu Zdroju i tam jest taki mikroklimat jak nad morzem:) ja jestem alergikiem i powinnam nad morze jeździć ale za często tego nie robię:-(

malami ja byłam z m w tym hotelu:-D na pewno sobie wypoczniecie. Super są widoczki dokoła. A teraz jeszcze taka biała zima.
zagubiona śliczne mebelki, nie dziwię się że m wariuje na córeczkę. Tak to już chyba jest:tak:

piąteczka powodzenia i wracajcie już razem:happy2:

zmykam spać
kolorowych snów!!!
trzymajcie kciuki za skok;-)
 
witam z samego rana
zZagubiona mąż Ci sie dopiero rozszaleje hehehe ,a co do mebli to te Julia są przepiekne :-)

jane - ogólnie zadowoleni byliscie z tego hotelu????w pokojach czysto???i jak z jedzeniem????Bede wdzieczna za podpowiedz :-D

Katyb stok jest w babicy chyba tak kojarzę,chyba jakis mały ale dla mnie to nie wazne i tak poszaleję :tak:

Ilonka no własnie G chce zebym chociaz na chwile przestała o tym myslec,wow 3 tyg w górach fajnie mieliscie ;-)
 
No to i jestem ja :)

Dziękuję Wam Kochane bardzo za kciuki, a Losiczce również za przekazanie wieści ;)

Wczoraj tak mnie kretyni zdenerwowali w pracy, że nie wytrzymałam i wyszłam wybuchając placzem. Później doprowadziłam do niezatrudnienia ich, bo kierownik powiedział że dla durni bez poszanowania dla innych pracowników nie ma miejsca w naszej firmie i mogą się spakować i wyjść. ;) Później panikowałam czy zdążę na czas do przychodni i czy mi lekarz nie ucieknie ;). Sama wizytą nie zdążyłam się zdenerwować. Weszłam do gabinetu i nagla czas zwiększył pędkość uciekania. Zakręciło mi sie w głowie.
Najpierw pytanie o dolegliwości. Żadnych?- zdziwiony lekarz. Prosze się przygotować. Pędzę na to badanie. Wszystko oki- Kosmita jest na swoim miejscu- rozwija się prawidłowo, serdusio bije jak dzwon rytmiczne uderzanie w mikrofon: BUM, BUM BUM BUM.... i łza szczęścia po policzku. Wg USG 7 tydzień i 5 dzień- wg moich obliczeń- tak samo. Pyta mnie co z praća, więc oburzona odpowiadam, że chcę chodzić- uśmiecha się i mówi, że dobrze ;) Następna wizyta za trzy tygodnie. W prezencie małe opakowanie Femibion. Prosze o receptę na dupka, bo na 3 tygodnie mi nie starczy, a on: prosze od przyszłego tygodnia zmniejszyć dawkę o połowę i starczy- nie ma co sie faszerować i kasę wydawać- wszystko jest w porządku. W rejestracji czekam na zalożenie karty ciąży- ważenie komisyjne! Bleee.... Pni do mnie proszę o NIP. Pytam:mój? Nie no zakładu pracy. Musiałam wyglądać podobnie jak mój Kosmita w brzusiu, bo zaraz mi wytłumaczyła, że potrzebne do zwolnienia. Więc ja jeszcze większy wytrzeszcz oczu- że ja nie chcę zwolnienia. Teraz ona wygląda dziwnie i pyta jak to?
Wracam- mąż ku mojemu zaskoczeniu czeka pod przychodnią. Żebym nie marzła. Wracamy- opowiadam mu. Dumny, cieszy się- tylko troszkę obrażony, że najpierw zadzwoniłam do mamy, a nie do niego. :)
Wracamy do teściów- odpowiadam raczej na pytania, bo w glowie mi się kręci ze szczęścia. Jem pierogi i kwaśną ogórkową- pycha. Pękam z przeżarcia...
I tak mija wieczór....

Małami- a może ten wyjazd będzie dla Was? a może już nie pojeździsz na desce? Pamiętasz jak ja mówiłam po pierwszym negatywnym teście? że dobrze, bo na narty jadę. ;) No i pojadę w góry- tyle, że z nart nici ;)))

piąteczko- zabieraj męża i wracajcie szybko. Szczęśliwej i spokojnej podróży. ;)
 
malami byliśmy tam na imprezie integracyjnej:) jedzenie było bardzo dobre. To jest dość nowy hotel więc wszystko jest jeszcze ładne bo nowe:) ale obsługa ok. Nie pamiętam, żeby coś było nie tak. Ale inaczej się patrzy na hotel jak się jedzie tylko z m na romantyczny wypad a inaczej jak jest cała banda i jedzie tam w jednym celu;-)

karolina nie przejmuj się głupimi ludźmi, nie ma sensu. Najważniejsze że Hubercik ma mocne serducho i się ładnie rozwija!!! Gratulację. Poproszę o fluidki:tak:

zmykam do pracy

jestem już w pracy, jest -27 stopni!!!!!! normalnie włosy w nosie zamarzają:rofl2:
 
Ostatnia edycja:
witajcie kochane w ten mroźny dzień!

u nas dzisiaj -17 st. masakra a ma być jeszcze gorzej

karolciu jak się dobrze czyta takie wiadomości. cieszę się że wszystko ok i mały kosmita ma się dobrze. i że ciebie nie dopadły dolegliwości ciążowe. ja póki co też nic nie czuję. nawet piersi przestały pobolewać. i nie powiem trochę mnie to martwi. ale myślę pozytywnie. byle do wtorkowej wizyty

małami zazdroszczę wyjazdu. a narty chyba jednak będziesz musiała odpuścić bo tempka wysoka

wpadnę później pa
 
reklama
a co sie stało? wszystkie pozamarzały czy co?

Losiczko- znów szurasz?

Ilonka- wykorzystujesz wspólne chwile z mężem?

Pamela- we Włoszech chyba nie ma takich mrozów... ;)

Axari- gdzie jesteś...

Małami- nie załamuj łapek- tempka wysoko, wygląda obiecująco, czego Ci życzę.

Jane, Katy- Wy razem na tym samym etapie. Mam nadzieję, że Katka nie zaniemogła po tym serduszkowaniu, bo wczoraj już narzekała, że sił jej brak.

Suonko.... orkiestry szukasz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry