Dzień dobry Kochane w mroźny poniedziałkowy poranek!
Dziękuję tym, które się o mnie zamartwiały i trzymały kciuki za wizytę, która de facto nie doszła do skutku. Może i dobrze, bo w czwartek idę po raz pierwszy do nowego gina, do którego mam zamiar chodzić do końca ciąży.
Ilonko- mam nadzieję, że Twoja nerka już lepiej, a do jutra wytrzymasz.
Wiolka, anisia- gratuluję pozytywnych testów i wizyt.
Lori- dzielna jesteś i dumna jestem z Ciebie, że tak sobie radzisz.
anaber- mnie moja teściowa wraz z moim mężem popychają do szaleństwa w które zaczynam wpadać. Mam nadzieję, że dzisiejsza rozmowa pomoże.
Qrcze- nie pamiętam reszty....
Miłego dzionka Wam życzę.