reklama

Zadbane grudniowe mamy :)

Moim zdaniem ciazowe mozna kupowac spodnie/ spodnice itp. Tunik i szerokich bluzek jest teraz pelno we wszystkich "normalnych" sklepach i nie sa drogie - wiec nie ma co przeplacac, tylko dlatego, ze coś nazwano rzeczą ciazowa.
 
reklama
I to nawet marki znanych projektantów z tego co słyszałam.

Ja póki co chodzę w swoich normalnych ciuchach. Zobaczymy ile jeszcze ale uważam ,że przynajmniej w moim przypadku swoje letnie ciuchy łatwiej mi będzie dobrać do rosnącego brzucha. Wcześniej byłam w ciąży jesień/zima to juz miałam problem z dżinsami, wiec nie zapinałam wszystkich guzików.I wtedy przytyłam z 2 kilo. Teraz to luzik , bo nawet schudłam.
 
ja przytyłam mało bo jakieś półtora - dwa kilo, ale niestety w biodrach wszystkie normalne spodnie za wąskie - nawet mi guzik do dziurki nie dochodzi - jakoś się rozszerzyłam:) w sumie nawet gumka przywiązana do dzurki - do zaczepiania guzika się nie sprawdza, bo suwaki się nie dosuwają i majtki mam na wierzchu:)
próbowałam wcisnąć się w spodenki, które są w miarę elastyczne i też dupa. tylko ciążowe mi pozostają i to niestety długie dzinsy:[ ale może po niedzieli się wybiorę na jakieś zakupy bo mi się tyłek w tych dzinsach w te upały odparzy:)
 
Ja chodziłam w pierwszej ciąży w jednych dzinsach ,bo reszta była juz za ciasna dla mnie i też i też przez guzik przeplatałam gumkę do wlosów. Być moze nie wpadłabym na ten pomysł ale kilka lat temu koleżanka w ciąży tak robiła i uznałam ,ze to nie głupi pomysł.
 
bodzinka fuksiaro:) ja łażę i łażę, za takimi właśnie spodenkami i spódnicą:D i nic... no może w pn po nowej dostawie:D w przeciwnym razie chyba zacznę w majtkach nie tylko po domu ale i po ulicy chodzić....
 
reklama
W większych rozmiarach dość często widziałam coś ciążowego w ciuchlandzie, niestety dla mnie nie znalazłam nic (r.36).

Przydałoby się nam wszystkim jakoś umówić, że skoro i tak grzebiemy w ciuchach to jak trafimy nawet nie na swój rozmiar to nawiążemy jakąś wymianę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry