• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zajść w ciążę po antykoncepcji...

Bafinka ja tez mam czasem takie mysli, ze to niemozliwe zebym zaciazyla. a czasem widze 2 lata staranek a czasem 4 lata.Bafinka wiem, ze to trudne ale nie trac nadziei. moze w tym cyklu cos zdzialamy.ja juz tak mysle, ze jak mi sie nie uda teraz, to zeby okres przynajmniej normalnie przyszedl.narazie sie nie doluj.teraz mamy czas bzykanka.a jak sie nam nie uda w tym miesiacu to sie razem podolujemy.
 
reklama
Madrzejczuk ale masz fajnie.dobrze, ze nie masz mdlosci i niewymiotujesz.widzisz kupiliscie mieszkanie i dzidzi od razu sie pojawila.jeszcze w brzuchu siedzi a juz taka cwana, wie kiedy sie pojawic, zeby bylo jej dobrze.:-Djak wrocisz od ginka to napisz co i jak.
 
Zaskoczyło mnie cos niespodziewanego dzisiaj....:szok: Od dwóch dnia strasznie boli mnie brzuch...ale to strasznie...chyba mnie tak jeszcze nigdy nie bolał...ja rozumiem ze jest to związane z tym, ze jajniki na nowo zaczynają pracować...dlatego nie narzekam specjalnie....ale dzisiaj jak wrocilam z pracy i poszłam siusiu...patrze a tam cos na kształt okresu:eek: To nie byl nawet sluz z somieszką krwi...ale praktycznie sama krew...czerwono-brazowa.....wyczytalam na necia ze to krwawienie owulacyjne, i ze mam sie nie przejmowac...ale mimo wszystko wolę zasięgnąć jeszcze u Was porady...bo tak sie zastanawiam....takie krwawienie oznacza ze jajniki rozpoczęły pracę i owulacja bedzie , czy wrecz przeciwnie, ze sie niec tam nie dzieje?? Tak pytam juz nie ze względu na staranka, ale tak z ciekawosci:-)
 
Bafinka wiem, ze ci jest trudno, ale uwierz, ze jeszcze niedawno ja sama bylam ta zalamana, ze chcialam odstawic staranka. Juz nawet seks z mezem nie dawal mi przyjemnosci, bo tylko staramy sie, staramy sie. Pojechalismy nad morze, tam dostalam okresu i jakos przestalam o tym myslec, a po powrocie zajelismy sie tym meszkaniem i zobacz, ze wedlug usg w ciaze zaszlam wlasnie tydzien po powrocie z Łeby, tak, ze ja sie smieje, ze to chyba te nadmorskie powietrze na nas tak wplynelo. I wierze, ze to wlasnie ten wyjazd nam pomogl, nie wiem jak ale pomogl, sama nie wierzylam jak dziewczyny pisaly o wakacjach zeby sobie gdzies pojechac i sie uda. Tak bardzo chcialabym zeby i Wam sie udalo, bo wiem jak sie meczycie psychicznie i wogole. Przeslam Wam fluidki i mam nadzieje, ze do konca roku wszyskie zaciazycie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Dzisiaj lece do lekarza zobaczyc moje serduszko, jestem podekscytowana, a zarazem boje sie, ze bedzie cos nie tak...to dopiero, a zarazem AZ 8 tydzien ale chyba spokojna bede jak ginek powie, ze jest serducho, ze maly zdrowo rosnie...
 
ja to ten cykl spisałam na straty... nie licze ze coś z tego będzie poczytałam troche o wiesiołku i o siemieniu lnianym i od następnego cyklu będe je brać do tego kupie sobie ten suplement diety wspomagający plodność i może w tedy będzie ok... tan miesiąc traktuje jako badawczym mierzę tepm jak już wszyscy wiedzą:) od wczoraj miałam brać luteine ale poczekam do 18 dc może owulka się pojawi choć wątpie bo śluzu płodnego to ja w życiu całym u siebie nie zaopserwowałam... pozatym 13 ide do nowego gina i pokładam w nim nadzieje że może wymyśli coś sensownego co ze mną nie tak....
 
Lilith Ty sie na tym znasz, wiec pomoz.jak juz pisalam wczesniej to od 6 dnia cyklu mierze temp. z reguly mialam 36,6 raz 36,5 a raz 36,7.potem 4 dni mialam 36,5, wczoraj 36,4 a dzis 36,6.testy owulacyjne zrobilam 4 -pierwszy negatywny, 2 nastepne niby pozytywne, a dzisiejszy negatywny (2 kreski ale testowa slabsza od kontrolnej), troche jajnik mnie pobolewa.czy ta owulka juz byla, czy jest a moze zaraz bedzie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry