Agness kochana musisz zmienic nastawienie bo sie wykonczysz psychicznie.wiem dokladnie co czujesz.tez mialam pare razy mysli, zeby rzucic te staranka w cholere i powrocic do tabl. anty. a potem sobie pomyslalam, ze jestem glupia, bo po co mam je brac jak naturalnie nie moge zaciazyc.szkoda na razie na nie kasy i zdrowia.ja w tym miesiacu odpuscilam, chyba zaczelam zajmowac sie prezentami swiatecznymi, mi to sprawia wielka radosc i to odwrocilo moja uwage.a ostatnio doszlam do wniosku, ze mam tak wiele, ze powinnam sie z tego cieszyc i to doceniac a nie caly czas sie dolowac.a w ciaze moze niedlugo zajde, widocznie to nie moj czas.przetlumaczylam sobie tez, ze zajde w najodpowiedniejszym momencie mojego zycia.moj m stwierdzil, ze jestem spokojniejsza i na niego to tez lepiej dziala.wkoncu poczul spokoj.ja tez poczulam mega ulge.Agness sprobuj cos takiego- zajmij sie swietami- prezentami, sprzataniem chaty, praca, synem, idz na zakupy, kup cos sobie a bedzie lepiej.nami rzadza hormony i czesto jestesmy nieznosne.i pomysl sobie tak jak ja.jak bedziesz zyc w zgodzie z soba to Twoje relacje z mezem tez sie poprawia.ja dzisiaj kupilam sobie kurtke zimowa.jeszcze 3 tyg. temu ostro sie szarpalam a wczoraj naszlo mnie ze jednak ja chce i dzis poszlam do sklepu i naszczescie jeszcze tam byla.a teraz zazeram sie slodyczami, zeby bylo wesolo.glowa do gory i spasuj jak juz 2 razy bylas w ciazy to i trzecim razem tez na pewno bedziesz. moja mama najpierw miala mnie, po 5 latach rodzice doszli do wniosku, ze chca miec drugie dziecko i starali sie z rok ale w 3 miesiacu mama poronila (ja jako 5 latka b. wtedy to przezywalam), potem sie starala ponad rok o mojego brata, no i sie udalo.Tobie sie tez uda! buzka.