reklama

Zakaz seksu w ciąży

Ja miałam potem te skurcze Braxtona
Ja miałam tylko raz w drugiej ciąży , w Poniedziałek Wielkanocny , a we czwartek już było po ptokach, a kurat dzień wcześniej musiała iść do szpitala na pato, i do wieczora nic nie wskazywało na to , że w nocy zacznie się akcja , nawet ktg nic nie pokazywało , wręcz przeciwnie młoda byla mało aktywna
 
reklama
My mieliśmy zakaz od 13 tygodnia! I do końca tylko jeden raz zielone światło, ale plamienia powróciło, więc już więcej się nie zdarzyło.. Do końca dotrwaliśmy. A organizm we śnie.. No cóż, nie masz a to wpływu. Przed snem starałam się myśleć o "nieciekawych" rzeczych rzeczach, żeby oszukać takie sny, ale nie zawsze działało.
 
Hmm bywa i tak. No u mnie jak miałam rodzić zwłaszcza drugą córkę, to dzień przed porodem odszedł mi taki śluz, to był chyba ten czop. W nocy potem już miałam skurcze co pół godziny, przyjechałam do szpitala to miała rozwarcie o ile pamiętam na kilka cm już.
No to mo przy drugiej już odszedł ten czop coś koło 37 tyg, w 38+2 musiałam iść do szpitala z całkiem innego powodu i przypuszczam że że stresu dostałam skurczy i zanim ogarnęłam że tu porodowe skurcze to już miałam co 3 minuty 😁 i za pół godziny młoda byla na świecie . Całkiem inne objawy porodu niż za pierwszym razem
 
U mnie za pierwszym razem z kolei wody odeszły i w sumie urodziłam po 9 godzinach hehe
To mi też za pierwszym razem wody odeszły , zdążyłam obudzić męża, wykąpać się bo upał był niesamowity, zaliczyliśmy CPN i jak trafiliśmy do szpitala to już 6 cm miałam , a no o jeszcze musiałam przejść kawał do szpitala bo pod szpitalem na parkingu nie było miejsca, dobrze że był środek nocy i żywej duszy w ambulatorium 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry