reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja to mam jeszcze jeden powód dla którego nie kupuję większych - zawsze to jest pretekst żeby wyjść z domu na zakupy, "Kochanie tyle rodzajów tych pampersów jest w sklepie lepiej ja pójdę żebyś się nie stresował, a Ty zostań z córcią" :-D ja mam zamiar jak najczęściej zostawić mojego sam na sam z małą żeby się oswajał, więc każdy pretekst będzie dobry ;-)
 
reklama
ja mam zamiar jak najczęściej zostawić mojego sam na sam z małą żeby się oswajał, więc każdy pretekst będzie dobry ;-)
Podejście idealne.
Też mam zamiar tak robić i już zapowiedziałam D. żeby się nie spodziewał, że ja większość rzeczy będę koło Małej robić a on ew. ją przytuli i wykąpie :D Też chcę po porodzie mieć trochę czasu dla siebie i móc wyjść bez brzdąca na spacer czy zakupy (mam się czuć jak wyrodna matka? ;-)) Wiem, że mama dla takiej małej istotki to podstawa funkcjonowania ale tata też musi być ważny i konieczne jest żeby wiedział jak się dzieckiem zajmować...
Poza tym mam przykład mojej koleżanki, która odkąd urodziła non-stop z maluszkiem wszędzie chodzi i ostatnio "płakała mi w rękaw", że już nie daje rady psychicznie, bo ma ochotę np. iść sama do knajpy ze znajomymi a nie może bo ma dziecko...
przed takim czymś będę się rękami i nogami wzbraniać.
 
makuc, identyczne postanowienie mam!!!!! nie wiem, czy kojarzycie jeszcze, ale kiedyś pisałam o takiej mojej "życzliwej" koleżance. ona twierdzi od kiedy zaszłam w ciążę ze teraz to nam się skończą wyjazdy do kina czy większe zakupy... a wiecie, jak u niej wygląda kwestia opieki nie tylko nad dziećmi ale i domem??? WSZYSTKO ONA!!!! to jak się tu dziwić ze "tamto życie się dla niej skończyło"???
jak mi się uda to powrzucam później kilka zdjątek:)

A dzieki .
Nina własnie się smiejemy z M. ,że juz przesadzamy z Żyrafką ,ale zaczęło się od łóżeczka z żyrafką Klupś i tak już idzie wszystko w żyrafke hahahah,ale wolę żyrafkę niż księżniczki i tego typu rzeczy.
też mam zboczenie w kierunku tych żyrafek:D
sarisa, a widziałaś taki szablon:Szablon malarski do malowania żyrafa 140x100cm (1229614816) - Aukcje internetowe Allegro ???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Eee :shocked2: toż to oszaleć można jak się wszystko samemu robi. A gdzie mąż przepraszam? A gdzie chwila na sen/ własne przyjemności/ relaks? Ludzie mają czasami dziwne podejście do życia. Najgorsze jest to, że teraz może i jej sie taki układ w miarę podoba ale za kilka lat będzie miała tego wszystkiego na bank serdecznie dosyć a wyjścia z sytuacji już nie będzie, bo że niby jak oduczyć dzieci i mężczyznę, że nagle z "kury domowej" człowiek się "kobietą wyzwoloną" staje i potrzebuje pomocy w pracach domowych itp. Średnio realna opcja.
No a ja właśnie w ramach ostatnich przygotowań wyprawkowych zrobiłam listę czego mi jeszcze brakuje i ostatnie rzeczy takie jak octenisept czy sudocrem zamówiłam :laugh2:
 
Ja także mam zamiar zostawiać córcię na dłużnej z tatusiem :), a ja w tym czasie wyskoczę połazić po sklepach z koleżankami :).

Chociaż jak słucham mojej rodzinki to trochę mnie to przeraża bo moja mama chce nocować u nas po moim powrocie ze szpitala aby nam pomagać, do tego teściowa na dole także chce nam pomagać - wiem że to bardzo dobrze itd. ale co za dużo to niezdrowo - ja bym chciała po powrocie ze szpitala mieć przynajmniej przez kilka dni święty spokój a tak to będą takie kłótnie że szok. Bo jak tu pogodzić moją mamę, teściową i mojego męża do tego moje odczucia i jeszcze córeczkę. Oj to będzie cyrk na kółkach :( Czuje że nie odpocznę :(.
 
Ja także mam zamiar zostawiać córcię na dłużnej z tatusiem :), a ja w tym czasie wyskoczę połazić po sklepach z koleżankami :).

Chociaż jak słucham mojej rodzinki to trochę mnie to przeraża bo moja mama chce nocować u nas po moim powrocie ze szpitala aby nam pomagać, do tego teściowa na dole także chce nam pomagać - wiem że to bardzo dobrze itd. ale co za dużo to niezdrowo - ja bym chciała po powrocie ze szpitala mieć przynajmniej przez kilka dni święty spokój a tak to będą takie kłótnie że szok. Bo jak tu pogodzić moją mamę, teściową i mojego męża do tego moje odczucia i jeszcze córeczkę. Oj to będzie cyrk na kółkach :( Czuje że nie odpocznę :(.

A nie możesz mamie i teściowej powiedzieć "NIE"? Ja tam nie przewiduję żeby ktoś chciał mi pomagać ale na pewno będę interweniowała jeśli zbyt szybko ktoś przyjdzie w odwiedziny :/ A czuję że pierwszego dnia ci co mieszkają najbliżej, czyt. teściowie będą chcieli przyjść :/
 
A nie możesz mamie i teściowej powiedzieć "NIE"? Ja tam nie przewiduję żeby ktoś chciał mi pomagać ale na pewno będę interweniowała jeśli zbyt szybko ktoś przyjdzie w odwiedziny :/ A czuję że pierwszego dnia ci co mieszkają najbliżej, czyt. teściowie będą chcieli przyjść :/
No moi teściowie niech nawet nie próbują! Od 2 miesięcy nie utrzymujemy z nimi kontaktu, bo nas (MNIE!) obrazili. Niech no tylko te wstrętne gęby za drzwiami zobaczę: nosy rozpłaszczę, tak walnę drzwiami!
O! Chyba zaczynam zarażać się tą chorobą DZIULKI :eek:. Mówię zupełnie w jej stylu, co nie? :happy:
 
Ja mam teściów piętro niżej :(, rodziców jakieś 25 min drogi ode mnie samochodem. Do tego już przez moją mamę dostaje informacje od rodzinki że przyjedzie w odwiedziny :(więc będzie ciekawie. Do tego siostra mojego męża już przychodzi codziennie - będzie chrzęsną a po urodzeniu Zuzi to też się chyba przeniesie do nas. Oj będzie się u mnie działo.
 
reklama
ja na początku od razu po wyjściu ze szpitala będę u rodziców - 1-2tyg. pomogą mi dojść do siebie po cc i nabrać sił...pewnie w tym czasie odwiedzą nas też teściowie -w sumie rozumiem ich też chcą zobaczyć wnuka. Wizyta będzie u moich rodziców więc przynajmniej nie będę musiała nic przygotowywać itp. Ale pozostała rodzina musi poczekać przynajmniej 2 miesiące jak nie dłużej - będziemy chcieli sie nacieszyć sobą w trójeczkę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry