Wczoraj jak bylismy z mężem na zakupach zaszliśmy do księgarni z myślą że może kupię Rafałkowi jakąś książeczkę. I była kupa fajnych,ale stwierdziłam że jest na wszystkie prawie za mały(super wydanie kubusia puchatka widziałam). No i kupiłam w końcu tylko jeszcze nie wypróbowałam: "Przytulanki czyli wierszyki na dziecięce masażyki" Marty Bogdanowicz. Obok wierszyka jest opis co robić jak masować dzidzię. Na pierwszy rzut oka książka bardzo fajna, jak wypróbuję to zdam relację.