Ja też na razie nic nie kupuję, bo uważam, że to zdecydowanie za wcześnie. Zresztą najpierw muszę poprzeglądać, co moja siostra ma dla mnie po swoim dziecku, a jeszcze jej tym nie zawracałam głowy, a zdaję sobie sprawy, że mam ograniczone miejsce w mieszkaniu, więc raczej nie będę za bardzo szaleć, w końcu jeszcze babcie coś na pewno uzupełnią. Na wiosnę trzeba będzie tylko przygotować wyprawkę do szpitala i na pierwsze dni.
Jedyne, na co w tej chwili zwracam uwagę to wózki, no i fotelik do samochodu, bo to musimy wybrać.
A jeśli chodzi o ubrania, to na mojego męża mogę liczyć, ma bardzo dobry gust. wszystko co z nim kupię, to zdzieram do "ostatniej dziury" - tak te rzeczy lubię. Szkoda tylko, ze tak rzadko udaje mi się go wyciągnąć na zakupy...