Virtuti teoretycznie nie musze, tam maja Bebiko i potem nim tez karmilismy, ale jakbym znow miala problem z karmieniem a mam sie zdac na łaskę poloznych czy mi dziecko nakarmia to wole wziac. Oni tam sa bardzo nastawieni na karmienie piersia a dziecku czwsto glukoze daja. No ok, tylko ze moja mala plakala niemozliwie bo glodna a ciagnac z piersi nie chciala. W koncu mojego pokarmu miala tylko tyle co udawalo mi sie odciagac w ciagu 2 miesiecy a bylo tego nieduzo. Dzien przed planowanym wyjsciem ze szpitala straszyli mnie, że duzo stracila na wadze (a spadek nie moze przekroczyc 10%), na drugi dzien porzadnie ja nakarmili i nagle przybrala 90gram.