Ja jestem jak najbardziej za tzw zimnym wychowem i hartowaniem dzieci, na zachodzie się uważa, że jeśli noworodek może być wypisany ze szpitala, to znaczy, że może też wychodzić na spacery, a w Polsce co?? Zalecają werandowanie najpierw. Mój syn urodził się w środku lata i też zalecono nam najpierw werandowanie, spacer dopiero po 2 tygodniach!!!! paranoja jak dla mnie... zalecenie olałam, oczywiście.
Moje dziecko nie było przegrzewane, śpimy przy otwartym oknie, nawet zimą, codziennie spacery (tylko w najgorsze ulewy nie) plus długie karmienie piersią i to się sprawdza! Mój dwulatek niemal nie choruje, sporadycznie ma przeziębienia trwające góra trzy dni, uchował się bez antybiotyku, podczas gdy jego rówieśnicy co chwila chorują i jedzą antybiotyk za antybiotykiem.
Córeczkę zamierzam wychowywać w taki sam sposób.