dzięki Dziewczęta :-)
pomna Waszych sugestii dziś - całkiem przypadkiem - znalazłam koleszki w Tesco.
byłam bez Barta, a kaloszki małe były tylko "21" w ilości 2 pary.
ponieważ Wasze maluchy w tych rozmiarach chodzą to doszłam do wniosku, że powinny być ok.
poszłam z kaloszami na dział z pomocami szkolnymi, gdzie je zmierzyłam linijką.
wzięłam z myślę, że jakby były do bani to przecież można oddać.
są git :-)
a swoją drogą poraziła mnie cena kaloszy.
ja kupiłam z przeceny. wyjściowa cena 55 złotych - szczyt wszystkiego !!!
za gumiaki - tyle kasy.
teraz kosztowały 27,50.
Bartosz zwariował !!!
nie wiemy czy to dlatego, że są kolorowe i mają lokomotywę Thomasa, czy może tak mu wygodnie w gumiakach ;-)
zmierzyłam, uznałam, że dobre i zdjęłam. zaczął jęczeć i wkładać do nich nogi
ostatecznie łaził w kaloszach cały wieczór i nawet wlazł w nich do łóżka.
pozwolił sobie zdjąć dopiero gdy uznał, że idzie spać
