Ja znow na chwile. Wczoraj o 21 padlam, wypilam jednego drinka i zasnelam w lozku.
U Mai narazie nie ma poprawy co do jedzenia. Oczka juz nie ropieja, katar splywa i strasznie ja z tego powodu meczy kaszel, ale jest dzielna bo kaszle az jej sie na wymioty zbiera, smarka ladnie nosa wiec jest ok. Zeby ida bo boli ja jak je myje. Uszka i oczka nadal kropimy i tez nie ma z nia problemu. Naprawde sie trzyma. Dzis Darek przywiezie wyniki moczu wczoraj zapomnialam odebrac. Goraczki nie ma od niedzieli wieczorem. Dzis byla nawet na spacerze bo u nas jest przepiekna pogoda. Babcia ja rozpieszcza :-) ale ja chociaz moge troche odpoczac, zrobic porzadne zakupy. Dzis nawet babcia mowila ze mamy jechac z Maksem na basen a ona zostanie z Maja. Maja dzis pierwszy raz od czwartku zasnela w dzien.
A moja mama sie nudzi juz mi sie chciala brac za prasowanie i jakies pranie to ja pogonilam powiedzialam ze wystarczy ze siedzi z Maja. NO ale zaproponowala ze zrobi nam pierogow ale tewgo to juz nie moglam jej zabronic bo je uwielbiam



W ogole jestem juz spokojniejsza, mniej sie denerwuje troche mama mnie odciazyla psychicznie.

Ja koncze robic obiad, a babcia poszla po Maksika wczesniej do przedszkola a pozniej ida sobie na spacerek i pogaduszki, bo zawsze trzymali sztame ;-);-);-)
Idzia dzieki za linki, wieczorem jak nie padne to poczytam,
No i dziewczyny dzieki ze jestescie. ;-)