reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

idziu już przełożyłam wizyta na najbliższy pasujący dzie czyli piątek bo siostra ma wolne i z nami pojedzie.
A dziś Dominika ma już smarki po kolana.
Na szczęście mam tu u siostry wszystkie leki co podawałam Domini w domciu i jej podaje.
 
reklama
Wszystkim dzieciaczkom życzymy dużo zdrówka!!! Zwłaszcza przyda się ono teraz jak pogoda taka zdradliwa.
Przepraszam, ale nie nadrobię tego wątku :baffled:.

A ja martwię się o Karolinkę, od wczoraj ma biegunkę, mało je, ma taki malutki katarek. Może to od ząbków, jak byłam w zeszłym tygodniu u pediatry (tak tylko kontrolnie) to stwierdziła, że wychodzą jej piątki, więc może to od tego. Od grudnia pampersa ma tylko na noc i nie było w nim ani razu kupki, a dziś była duża i taka strasznie brzydko pachnąca. Mam nadzieje, ze nic jej się z tego nie rozwinie i jej przejdzie. Mąż będzie z nią dziś popołudniu to trochę ją podkarmi, bo jemu zawsze ładnie je, a mnie nie chce
 
Woloszki - dobrze, że już troszkę lepiej u Was - oby tak dalej:tak:

Iza - zdrówka dla Karolinki:tak:

A ja dziś po tym, jak alergolog zasiał we mnie wątpliwości, co do alergii Ingucha, postanowiłam sprawdzić, jak to jest z tymi przetworami mlecznymi:baffled: Dałam jej serek Bakusia - rzuciła się na niego jakby przez tydzień głodowała - zjadła cały:szok: No i zobaczymy, co z tego wyniknie:baffled:
 
iza zdrówka dla Karolinki

dało mi się dziś jechać z Dominiką do lekarza szwagier mnie zawiózł.
Dominika osłuchowo jest czysta nie ma nic na płucach/oskrzelach.
Dostała kropelki do oczu i noska i syropek prawoślazowy.
We wtorek do kontroli idziemy.
 
No więc na razie nic się nie dzieje - zmiany na rączkach niezaostrzone, brzuszek nie boli:baffled: Może ona faktycznie nie ma już alergii na mleko:confused:
No nic, poobserwuję ją jeszcze przez jakieś dwa dni.
 
Idzia to byly wyniki moczu, morfologie bede robic po swietach. I zobaczymy czy miesieczne przyjmownaie zelaza cos podalo, czy jak w przypadku tego dziecka jeszcze bardziej sie poglebila anemia.
A u nas niby poprawa ale nie do konca. Znaczy sie juz malo co kaszle z nosa mniej leci. Wczoraj i dzis na sniadanko zjedzona cala kaszka. Ale na obiad nie zjadla zupy tylko jadla sama wode jak dostal sie jej ziemniak czy cos innnego to plula.
Jutro do kontroli.
 
A u nas niby poprawa ale nie do konca. Znaczy sie juz malo co kaszle z nosa mniej leci. Wczoraj i dzis na sniadanko zjedzona cala kaszka. Ale na obiad nie zjadla zupy tylko jadla sama wode jak dostal sie jej ziemniak czy cos innnego to plula.
Jutro do kontroli.

Woloszki - daj jej trochę czasu:tak: W sumie, z tego, co pisałaś, bardzo kiepsko się czuła, więc powolutku wraca do normy. Jutro na pewno się okaże, że już coraz lepiej. A ziemniaków w zupie nie cierpię;-)
 
reklama
Woloszki dobre wieści:tak:
Asiun super, mam nadzieje ze zadna wysypka sie nie pojawi. Ja myslałam ze Antek wyrósł ze skazy nabiałowej ale ostatnio dał mu Rafał mleka popic i pojawiła sie wysypka:-( trzeba wiec jeszcze czekac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry