reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

reklama
Mozna smialo mówic o epidemii, codziennie przychodzi do nas 2 razy pielegniarka i mówi, że masakra co się dzieje w szpitalu i przychodni, ona tez ma bardzo duzo małych pacjentów do odwiedzania, wiekszość malutkie dzieci takie jak Antos, bo to jego pierwsza zima i powinien nabrac odporności w tym czasie.
 
Oj tak, i na pomorzu też mamy wysyp chorych dzieci.

Umówiłam wczoraj mateusza na wizytę u lekarza na dzisiaj, bo mi gorączkował (38,2 st) przez półtora doby i robił często kupki (dla mnie co 6, 8 godzin to często, ale może to normalne) i dzisiaj od rana już w humorku i bez gorączki, kupki jeszcze zrobił dzis 2 razy, więc odmówiłam wizytę, bo idąc do przychodni mógłby nabawic sie jakiegoś mikroba:no: , pani bardzo się ucieszyła bo juz słysząłam w słuchawce piszczące dzieci. Poobserwuję go i mam nadzieję, ze rozejdzie się po kosciach. Hm... albo winny 9 ząbek (przy poprzednich tego nie było) albo trzydniówka albo grypa żołądkowa. Zobaczymy.
Wszystkim dzieciaczkom życzymy zdrówka!!!! I ich mamom też;-)
 
Czesc
My dzis bylismy z Maksem na badaniu sluchu no i wyszly nie za bardzo. Pani robiaca te badania powiedziala ze z cisnieniem uszu jest zle :-( :-(
i kazala isc do lekarza. Jak to uslyszalam to serce mnie zabolalo ze strachu :-( :-(
Zaraz zadzownilismy do lekarza i najblizsza wizyta u laryngologa jest 1 lutego :-( . Ale chlopaki jada w obote do pediatry i moze on cos nam powie na temat tego badania.
Sama juz nie wiem czy to moze wina tego ze znow ma zatkany nos i dalej nic z niego mu nie leci :-( czy jednak zbiera mu sie tam woda a moze w najgorszym wypadku cos sie robi ze sluchem na sama mysl o tym ostatnim plakac mi sie chce :no: :no: :no:
A co do zapalenia pluc to wczoraj ogladalam na tvn24 konferencje ministra zdrowia i lekarzy specjalistow i co 5 - 7 lat pojawia sie epidemia wyrownawcza i wlasnie w tym roku to wypadlo. A dodatkowo jeszcze ta pogoda jest taka jaka jest. Religa mowil zeby z dziecmi zdrowymi (a tym bardziej chorymi) nie chodzic do hipermarketow kin i teatrow czyli do wielkich skupisk.

Priscilla my nie wybieramy sie na bobomigi popierwsze Maksio troche kaszle wiec nie mam go z kim zostawic a nie bede go tam brala a po drugie za tydzien w sobote nie bylo by nas bo wyjezdzamy. Wiec na 100% mamy zamiar zaczac chodzic od lutego. (mam nadzieje :tak: )
 
A wiecie, że tej epidemii wogóle w aptece - przynajmniej mojej - nie widać. A pracuję w budynku z przychodnią rodzinną. Antybiotyki wcale nie znikają zastraszająco z półek. Jest przeciętnie, gorzej niż w "normalną" zimę. To dobrze, bo widać, że lekarze nie nadużywają antybiotyków tylko najpierw leczą innymi lekami. Olek miał zapalenie gardła, bo dwa tygodnie temu w nocy nie mógł spać i wyjęłam go z łóżeczka a on na gorączkę - prawie 39st.! Na sobotę umówiłam się z naszym pediatrą na wizytę, więc Olo dobrze trafił. Okazało się, że gardło czerwone i dostał isoprinosine i aerozol do gardła. Na antybiotyk była recepta, ale gdyby gorączka się utrzymywała a stan pogorszył. Po trzech dniach wszystko się unormowało a po tygodniu już nawet kaszel zniknął. Ale za to ja przejęłam całe Olkowe przeziębienie. :wściekła/y::-( Już się wykurowałam, ale przez katar i kaszel byłam zmuszona wyprowadzić się od Olka z pokoju... I tak już zostało. :-D Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Na zatkany nos i gęsty katar u maluchów polecam wodę morską w sprayu, np. Disnemar dla dzieci, albo Marimer, albo Sterimar, ale bez dodatkow. Pięknie rozrzedza wydzielinę i łatwiej schodzi przy czyszczeniu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry