reklama

Zdrowie Naszych Dzieci

woloszki super ze wszystko ok :) moj michal tez ma wezly bardzo czule i wyskakuja mu przy najmniejszym przeziebieniu ... taka ich uroda ... czasami wyglada jakby mial swinke ...
 
reklama
woloszki a więc kolejna próba przed Tobą,aby złapac potwora japońskiego "si-ku"
Ja pamiętam jak siostra łapała siostrzenicy koszmar przechodziły obie.
 
Woloszki a to takie istotne, żeby to było pudełko? Może z woreczkiem byloby łatwiej? Przecież i to i to sterylne? No a przelanie nie wchodziłoby w grę?
 
Ja tez myslalm ze w woreczek nam karze ale powiedziala zeby z kubeczka.
Mamy czas do piatku bo w sobote wizyta i jakbeda wyniki moczu i usg to zobaczymy co nam powiedza :)
 
ja kiedys michalowi lapalam mocz do woreczka - nie bylo go za duzo ale badanie jakos wyszlo; a jezeli mocz ma byc na posiew to nie powinno sie go przelewac ...
 
Wydaje mi się, że to nie ma znaczenia, czy woreczek, czy kubeczek.
Zastanawiałam się jeszcze nad nocnikiem, ale to chyba nie w przypadku Majeczki, no i trzeba by przelewać.

A jak dzisiaj? Udało się?

Ps Hasło o potwarze si-ku jest super ;p
 
reklama
Nie znacie japońskiego potwora "si-ku"??
Niektórzy mówią o pradawnej japońskiej sztuce oczyszczania organizmu "si-ku".
Niektórzy chodzą na "sikundę" a inni na "kupę minut" :-D
No i jeszcze jak w pielusi mamy potwora to jest to "light" a jak kupę minut to mówimy o "strongu" :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry