• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobek, niania, przedszkole

Gal własnie tego też sie najbardziej boję :-( Tymbardziej że Piotruś jeszcze nie chorował wiec jego organizm nie walczył z wirusami :no: Choć nie iwem jak to jest dokładnie bo my z mężem chorowalismy wiec moze jakoś po części odpornośc małego walczyła i się rozwijała...
 
reklama
I ja sie boje tych wirusow okropnych,sa nieodpowiedzialne mamy ktore posylaja chore dzieci do zlobkow.Co je obchodza inne dzieci...jej juz i tak core....wrrr
 
to nie tak nato - wirusy maja to do siebie, ze rozprzestrzeniają sie zanim zostaną zauwazone, dlatego zarażają dzieci na pozór zdrowe, albo "jeszcze zdrowe" - jak już wirus sie ujawni, czyli dziecko ma objawy choroby, to raczej nie zaraża.
 
krupka - masz oczywiscie racje, ale z tym co napisala nato tez bym sie zgodzila - wiele jest nieodpowiedzialnych matek ktore posylaja chore juz dzieci do przedszkola czy zlobka, no a jak chore dziecko kicha na zdrowe to chyba tez droga kropelkowa zaraza?
 
Macie rację. Z drugiej strony jeżeli samotna matka nie ma z kim zostawić dziecko, a jest jedynym żywicielem rodziny i boi się iść na zwolnienie bo straci pracę, a naprawdę nie ma z kim zostawić dziecka? Karcze czasem życie jest podłe.
 
nie jestem wprawdzie jedynym żywicielem,ale mam większy wkład w budżet domowy.
no,to teraz do tematu-jest super :-D mała zostaje w żłobku uśmiechnięta,zadowolna,dzieci ją otaczają,Pawełek ją glaska po główce,ona podrywa innego (cóż,ciągnie go za włosy,to taka specyficzna oznaka miłości :-p)zjada zupki żłobkowe,no i przede wszystkim ŚPIEWA :-D na początku panie wżłobku myślały,że to coś innego (że ją coś boli,albo że tęskni za mamą),ale ja je wyprowadziłam z błędu,że to pełen artyzmu śpiew :-D jak ją odbieram,to śmieje się i do mnie,i do pań które opuszcza.tak więc ja jestem póki co bardzo zadowolona ze żłobka :tak:
 
Mysz- trzymam kciuki, żeby Pani opiekunka była tą właściwą ;-)
Krupko- zgadzam się z Tobą ale i z Nato również, ale życie jest po prostu czasem nie do ogarnięcia ....a nic nie martwi tak matkę jak choroba jej dziecka ...
 
reklama
Mysz- trzymam kciuki za opiekunkę :tak: Oby okazała się właściwa ;-)

Betka- super ze Mariance dobrze w żłobku :-) Z jednej strony też właśnie chciałam zeby mały poszedł tak wcześnie bo myślę ze im młodszy tym lepiej by to przyjął :tak: Ale wymiękłam, bardizej jeśli chodzi nawet o doprowadzanie go tam zimą, zrywanie z łóżka rano itd... A że niania w porządku to narazie się wstrzymamy. Mam nadzieję ze jak pójdize od września to też to w miarę przyjmie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry