reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Zwierzęta w domu

kamu

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
21 Listopad 2007
Postów
2 965
Miasto
cz-wa
Moja Punia też specjalnie nie zwraca na Maksa uwagi,w ciągu dnia nawet zostaiam ich samych w pokoju.Chociaż ostatnio troszkę się wystraszyłam bo ona jak widzi kocyk to zaraz go ugniata.A ja połozyłam Maksa na łóżku i przykryłam go kocykiem,jednak co chwile zaglądałam no i patrze a Punia zaczęła go ugniatać,Maksiu się nie wystraszył ale Punia dostała solidny ochrzan.
Roni kocurek śliczny.A Blaneczka wyglada na pół roczku
 
reklama

renia77

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
29 Luty 2008
Postów
3 218
Roni fotka fantastyczna -Blanka i kicia przeurocze
ja u rodziców mam swoje 2 koty
widzę jednak, że "intruz" w domu im się nie podoba
Colin nawet oprotestował przybysza i zesikał sie do gondoli:crazy:
Moli natomiast chodzi, obserwuje i zazdrości, bo na rękach nie ona tylko jakieś małe ludzkie stworzenie
ale strasznie chcę aby Tymek wychowywał się ze zwierzakami i mimo, że na pieska musi chwilke jeszcze poczekać to bedziemy korzystac z dobrodziejstwa inwentarza u dzadków:-)
 

kamu

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
21 Listopad 2007
Postów
2 965
Miasto
cz-wa
Surv jak tam u Ciebie Flora z kotem bo Maksiu już naszą kicie czasem łapie za ogon lub za sierść,uwielbia jak mąż się z nią wygłupia,śmieje się Maksiu w głos.
 

survivor26

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
17 Styczeń 2008
Postów
5 670
Miasto
Wrocław
No u nas też w końcu interakcja, Flora zajarzyła, że kot jest żywy, kot zajarzył, że dziecko może być atrakcyjne:-) Mała próbuje go podskubywać, jak się kładzie kolo niej, aczkolwiek kot umie wymierzyć odleglość tak, żeby dziecko go nie sięgnęło, natomiast sam bardzo chętnie przechodzi mimochodem koło karmionego dziecka, bo zauważył, że jej zawsze coś na buzi i ubranku z pokarmu zostaje i ma nadzieję, że kiedyś w końcu pozwolę mu upaprane dziecko wylizać do czysta:-D
 
reklama
Do góry