MisiaJasia rozumiem chęć 4ki. Ja wam powiem że zemna to było dziwnie kiedyś nie czułam pociągu do dzieci, potem poznalam mojego i trafiłam do lekarza z bólem, on stwierdził problemy i kazał się zastanowić... I wtedy zrozumiałam że chce.
Na dzis dzień żałuję że nie poznałam mojego wcześniej bo napewno mielibyśmy min 4-5dzieci.
Dzieci to ciężka praca, mega ciężka czasami ale jaka wspaniała!!
W najtrudniejszych chwilach gdy byłam już na kolanach, gdy wyłam po stracie bliskich nic mi nie pomogło tak jak małe rączki na szyi i prośba "mama nie pacz".
Ten mały ludek to moja ogromną siła.
To dla tego małego ludka codziennie staram się być lepszym człowiekiem.
Nie zawsze jest kolorowo czasami wystawia moja cierpliwość na próbę ale jest warto.
Dlatego chcę kolejne dzieci, choć z racji lecacych lat i moich problemów niewiem czy nie skończy się tylko na 2gim. Jakby była mnoga to super. Jak to mówię "będę kochać jak swoje" [emoji1787][emoji1787][emoji1787]
Poza tym niewiem czy tylko ja, ale jestem maniaczka zakupów dzieciowych [emoji41] te ciuszki, zabawuszki, pampersiki.... Ahhh