To prawda.. dzieci daja ogromną silę.. i są niezwykłą motywacją.. najciezej jest na poczatku.. ale z kazdym rokiem macierzynstwo zmienia sie w uklad kumplowski.. tak przynajmniej jest ze mna i moimi synami.. 10 i 13 lat.. a sa moimi dziecmi, przyjaciolmi, towarzyszami.. chodzimy razem do kina, na basen, rolki, rower, wycieczki.. robią mi zarowno psikusy w zmowie jak i sniadanie do lozka bez zapowiedzi czy herbatke kilka razy w ciagu dnia.. udali mi sie chlopcy.. choc nie raz szargaja mi nerwy to jednak sa moimi malymi/mlodymi mezczyznami.. przychodzi tez jednak mysl ze tak szybko te lata minely.. zaraz miną kolejne i panowie pojda w swiat.. a w domu zapadnie cisza.. wiec przydalby sie nowy tupot malych stop [emoji23]