Masz rację, ja wcześniej myślałam sobie ze kobiety w czasie wojny też dzieci rodziły i jakoś to było, ale ja należę do tych osób mocno pesymistycznych dlatego się martwię, co będzie to będzie na to wpływu już nie mamyWiesz co, rozumiem Cię trochę, początkowo też miałam takie momenty, ale chyba jednak warto spróbować się świadomie takiego generalizowania wystrzegać. Czas na dziecko jest najwyraźniej odpowiedni, bo w końcu w tej ciąży jednak jesteśmyOwszem, mamy sporo niewiadomych i lęków, ale w takiej sytuacji imo lepiej jednak wszystkiego do jednego wora nie wsadzać. Też zdarza mi się martwić i zagalopować, ale najważniejsze jednak jest tu i teraz, nawet jeśli trzeba czasem o tym sobie samej przypomnieć.