Mój lekarz też mnie namówił na szczepienie. Mówił, że jest bardzo wysoka śmiertelność kobiet w ciązy jak zachorują na covid, porównywalna z grupą ludzi powyżej 70 r.ż. Poza tym mówił, że jest dużo falszywych informacji w internecie i mediach i to wcale nie jest prawda, że nie przetestowali szczepionek na ciężarnych. Dodatkowo norowodki rodzą się już z przeciwciałami co jest kolejnym plusem. Wg mnie jest dużo więcej plusów niż minusów, oczywiscie decyzja należy do każdej z nas. Doradzał jeszcze tylko,żeby szczepic sie pfeizerem albo moderną i po 12 tygodniu ciąży, jak organy są już wykształcone.