reklama

Listopadowe mamy 2021

reklama
Dziewczyny często na tym etapie ciąży boli Was brzuch? Gdzieś czytałam, że w drugim trymestrze bóle brzucha itp. zdarzają się rzadko, a mnie ostatnio kłuję, ciągnie i boli macica. W środę mam wizytę więc skonsultuje to z moją Panią Doktor. Czy powinnam przyspieszyć wizytę? Jak jest u Was? Całki bezboleśnie?
Boli często i twardnieje czasem zaczynam 19 tydzień
 
A ja mam ostatnio jakieś spadki nastroju :( Od kilku dni mam jakieś dziwne myśli, że coś jest nie tak :( A wzięło się to stąd, że już przez kilka dni miałam taki bardziej wystający brzuszek, a teraz znów robi się taki bardziej płaski. Wcześniej jak próbowałam wciągnąć brzuch, to czułam, jakbym coś tam miała w środku, teraz nie czuję. Bóli już praktycznie nie mam, kłucia się czasami zdarzą. No i wczoraj próbowaliśmy sprawdzić tętno za pomocą detektora i nie byliśmy w stanie znaleźć :( Na wyświetlaczu pojawiało się na chwilę ok 140 (właśnie po prawej stronie na dole), ale nie było słychać bicia serduszka, a po chwili te 140 znikało. Nie wiem, czy to dzieciątko się wierciło, czy o co chodzi, no ale nie ukrywam, że jakoś to wszystko zaczęło mnie stresować :( Na szczęście nie mam żadnych plamień, ani innych objawów. Ale wizyta dopiero za tydzień w środę i szczerze? Serio nie wiem, jak tyle czasu wytrzymam :(
 
A ja mam ostatnio jakieś spadki nastroju :( Od kilku dni mam jakieś dziwne myśli, że coś jest nie tak :( A wzięło się to stąd, że już przez kilka dni miałam taki bardziej wystający brzuszek, a teraz znów robi się taki bardziej płaski. Wcześniej jak próbowałam wciągnąć brzuch, to czułam, jakbym coś tam miała w środku, teraz nie czuję. Bóli już praktycznie nie mam, kłucia się czasami zdarzą. No i wczoraj próbowaliśmy sprawdzić tętno za pomocą detektora i nie byliśmy w stanie znaleźć :( Na wyświetlaczu pojawiało się na chwilę ok 140 (właśnie po prawej stronie na dole), ale nie było słychać bicia serduszka, a po chwili te 140 znikało. Nie wiem, czy to dzieciątko się wierciło, czy o co chodzi, no ale nie ukrywam, że jakoś to wszystko zaczęło mnie stresować :( Na szczęście nie mam żadnych plamień, ani innych objawów. Ale wizyta dopiero za tydzień w środę i szczerze? Serio nie wiem, jak tyle czasu wytrzymam :(
Ja to dobry nastrój mam maksymalnie tydzień od wizyty, a potem znów świruje. Też mam wizytę w przyszłym tygodniu tyle że we wtorek i panika coraz większa, że coś będzie nie tak i położą mnie w szpitalu, Wiem, że z synem też dużo lepiej miałam wyczuwalne ruchy na tym etapie i od razu sobie w głowie układam czarne scenariusze.:( Jakoś trzeba przetrwać ten tydzień, a jeszcze mnie czeka w tym tygodniu przeprowadzka na działkę.
 
No i wczoraj próbowaliśmy sprawdzić tętno za pomocą detektora i nie byliśmy w stanie znaleźć :( Na wyświetlaczu pojawiało się na chwilę ok 140 (właśnie po prawej stronie na dole), ale nie było słychać bicia serduszka, a po chwili te 140 znikało. Nie wiem, czy to dzieciątko się wierciło, czy o co chodzi, no ale nie ukrywam, że jakoś to wszystko zaczęło mnie stresować :(

I właśnie dlatego zrezygnowałam z zakupu detektora, znając mój charakter gdybym dwa razy nie znalazła i nie usłyszała tętna to padłabym na zawał...
 
reklama
A ja mam ostatnio jakieś spadki nastroju :( Od kilku dni mam jakieś dziwne myśli, że coś jest nie tak :( A wzięło się to stąd, że już przez kilka dni miałam taki bardziej wystający brzuszek, a teraz znów robi się taki bardziej płaski. Wcześniej jak próbowałam wciągnąć brzuch, to czułam, jakbym coś tam miała w środku, teraz nie czuję. Bóli już praktycznie nie mam, kłucia się czasami zdarzą. No i wczoraj próbowaliśmy sprawdzić tętno za pomocą detektora i nie byliśmy w stanie znaleźć :( Na wyświetlaczu pojawiało się na chwilę ok 140 (właśnie po prawej stronie na dole), ale nie było słychać bicia serduszka, a po chwili te 140 znikało. Nie wiem, czy to dzieciątko się wierciło, czy o co chodzi, no ale nie ukrywam, że jakoś to wszystko zaczęło mnie stresować :( Na szczęście nie mam żadnych plamień, ani innych objawów. Ale wizyta dopiero za tydzień w środę i szczerze? Serio nie wiem, jak tyle czasu wytrzymam :(
U mnie wahania nastroju przyszły dopiero teraz, może też hormony lekko dają Ci w kość i wszystko wydaje sie bardziej przerażające, niż powinno... Ja pewnie mam sporo młodszą ciążę, bo termin na sam koniec listopada, ale mocno staram się nie żyć od wizyty do wizyty - ale z brzuchem mam identycznie, wczoraj wyglądałam na 5ty miesiąc minimum, jeden dzień jedzenia inaczej i mam sporo mniejszy dziś, wydaje mi się, ze takie rzeczy jak zanikające objawy czy zmienny obwód brzucha na tym etapie o niczym nie świadczą, bo nawet przy poronieniu (tfu tfu) objawy nie ustępują tak szybko, to się wszystko po prostu mocno waha. Jednak teraz, w drugim trymestrze, jesteśmy statystycznie na duuużo łatwiejszej pozycji, ciąża jest duzo stabilniejsza i tego będę się trzymać 8-) A co do detektora tętna, to właśnie z takich powodów go nie kupię :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry