• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Daje znać że żyje, nadal zakopana po uszy w robocie ale widzę światełko w tunelu. Pracuje od 6:15 dzisiaj, bo przez lekarzy mam dzisiaj dzień w kratkę. O 15 jad ze sobą, o 10 osłuchać córkę bo kaszle okrutnie.. ja zreszta też zaczynam...
A wy jak tam nastroje dziewczyny?
U mnie tak bardzo skrajnie różnie. Momentami mam wrażenie że nawet zapominam że jestem w procesie a z drugiej strony zastanawiam się jak to będzie z bobasem, jak bardzo zmieni nam to poranki i wieczorna rutynę, czy będzie wiecznie z gilem, czy będzie odkładalne czy się człowiek umeczy ciągle na rękach itp
 
Od 3 dni utrzymują mi się objawy bólowe, wstaje o 4, dopiero jak opróżnie pęcherz to jest lepiej. Ale jak jest napełniony to bardzo bolą jajniki i lędźwia. Napisałam do prowadzącej i byłam kontrolnie na USG w klinice, nie ma oznak hiperstymulacji. Nic złego się nie dzieje, a transfer w czwartek aktualny. Mam brać przeciwbólowe (wolałam kontrolować objawy), a nie cierpieć 😅 Jutro spróbuję się dostać do rodzinnej i przedłużyć zwolnienie do czwartku włącznie, bo podobno transfer może być w środku dnia
 
Od 3 dni utrzymują mi się objawy bólowe, wstaje o 4, dopiero jak opróżnie pęcherz to jest lepiej. Ale jak jest napełniony to bardzo bolą jajniki i lędźwia. Napisałam do prowadzącej i byłam kontrolnie na USG w klinice, nie ma oznak hiperstymulacji. Nic złego się nie dzieje, a transfer w czwartek aktualny. Mam brać przeciwbólowe (wolałam kontrolować objawy), a nie cierpieć 😅 Jutro spróbuję się dostać do rodzinnej i przedłużyć zwolnienie do czwartku włącznie, bo podobno transfer może być w środku dnia
Kurcze ja jakoś założyłam że na drugi dzień po punkcji będzie luz.. będę miała 3 dni żeby dojść do siebie ale w pon to muszę być w pracy..
Mam nadzieję że zaraz poczujesz się lepiej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry