RondziaA ja tam leje na okna. Myte byly w sierpniu po remoncie a firnaki... moze sie od kurzu nie zakaszle..


Zakładamy klub strajkujących - okna myte w wakacje uznajemy za czyste :-)
PS. Ja mam żaluzje i nie mam w całym domu ani jednej firanki ani zasłony, bo jest tu strasznie idiotycznie rozwiązana sprawa karniszy i do dzisiaj nie wymyśliliśmy, co z tym zrobić. Więc ta sprawa u mnie odpada.
;-) Okna w sumie mąż z bratem umyli na "naszym" piętrze (trzy pokoje), podłogi jeszcze nie sa umyte, ale to w sobotę się zrobi, może też z pomocą chłopów - ale jestem dumna z łazienek - w końcu doprowadziłam je do jakiegoś stanu - kafelki nawet pomyłam na ścianach 


