reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2009

A ja tam leje na okna. Myte byly w sierpniu po remoncie a firnaki... moze sie od kurzu nie zakaszle..
Rondzia :-D:-D
Zakładamy klub strajkujących - okna myte w wakacje uznajemy za czyste :-)

PS. Ja mam żaluzje i nie mam w całym domu ani jednej firanki ani zasłony, bo jest tu strasznie idiotycznie rozwiązana sprawa karniszy i do dzisiaj nie wymyśliliśmy, co z tym zrobić. Więc ta sprawa u mnie odpada.
 
reklama
Ja też nie myję okien bo jeszcze trwa remont ... ale jak coś to mama umyje..
Ja mam też rolety ale do tego karnisze pojedyncze z firanką .. zasłon nie lubię..;-)
 
jakbym mieszkała na swoim to też pewnie okien bym nie myła - pamiętam jak ta sprawa wyglądała za czasów studenckich - okna raz w roku były myte :-) ale moja mama jest strasznie wyczulona na tym punkcie i porządek musi być! ja to Ją podziwiam, pracuje do 15 i ma jeszcze chęć robić jakieś porządki, ja to bym do góry tyłkiem leżała i tyle, a Ona tak pałęta się po domu, co drugi dzień pranie jakieś robi, no to potem jest prasowanie, meble w kuchni też co tydzień myje.... no ja na pewno po Niej tego nie odziedziczyłam :no: ;-) Okna w sumie mąż z bratem umyli na "naszym" piętrze (trzy pokoje), podłogi jeszcze nie sa umyte, ale to w sobotę się zrobi, może też z pomocą chłopów - ale jestem dumna z łazienek - w końcu doprowadziłam je do jakiegoś stanu - kafelki nawet pomyłam na ścianach :-D no i w sumie tyle ;-) prezenty od jakiegoś czasu mamy już kupione, a zakupy świąteczne - to rodzice pewnie się tym zajmą :tak:
tylko babcia mnie nachodzi, żebym pomyła szkliwo kuchenne.... ale mam toi gdzieś, dla mnie nie jest ono brudne :-p
 
Ja też nie myję okien teraz. Mam ich tyle w domu, że zajęłoby mi to tydzień i bym przy tym urodziła :dry:
Za to w okolicy Sylwka biorę się za wyganianie młodej ;-)
 
u nas okna mezus myje.. w sobote bedzxie to robił.. firanki wieszam na mokro ale tym razem on to zrobi.. zasłony musze wyprac i wyprasowac bo ostatnio na wielkanoc prane były..
kurze zrobie w poniedziałek bo do wigili sie jeszcze naniesie... najgorsze to mycie szafek w kuchni u góry..W tym roku niestety maz wszystko sprzata.. Ja ubiore w niedziele choinke z Julką.. Dzisiaj karpia kupujemy i zrobimy gotowego do zamrozenia .. Ciasta mama piecze.. ja uszka zrobie w poniedziałek albo we wtorek..
prezenty kupione tylko zapakowac musze...

a najgorsze to to ze Julka sie rozłozyła i w domu siedzi i chce cały czas z mamumia ...
 
u mnie ndal remont wiec wszystko zalezy od tego czy na swieta zostaniemy na stancji czy juz bedziemy u siebie...choc nie ..generalnie to nie ma znaczenia..na stancji myc okien nie bede bo po co?;-) a u siebie jak beda mi przeszkadzac ze brudne to zaciagne rolety i zapale swiatlo ;-)
i problem z glowy hihii okna umyje po Nowym Roku ooo:-)
 
A ja to mam jakieś zboczenie z tymi oknami..nie znoszę jak są brudne...:baffled:
Kuchnie posprzątałam...nie mówiąc o tym że cały dzien mi to zajeło...dzisiaj posprzątam łazienkę..tak porządnie...w pokojach sprzątne w poniedziałek..w niedziele ubierzemy choinkę..jakoś będzie... :tak:
 
reklama
jak tak czytam o Waszych porządkach to po pierwsze ogarnia mnie panika, że u mnie remont ledwo zaczął sie zbliżać ku końcowi a co mówić o jakiś porządkach świątecznych
po drugie tak sobie myśle, że ja to mam jednak szczęście że bede mieć jeden pokój - raptem trzy okna w całym mieszkanku do mycia hihih
po trzecie ja to chyba jednak sie oszczędzam w porównaniu z niektórymi paniami latającymi ze szmatą ;-)
 
Do góry