reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

Chęć szybkiego urodzenia i zniecierpliwienie z tego wynikające, wydaje mi się jest spowodowane tym, że większość dziewczyn poza czekaniem nie ma żadnych obowiązków ( nie chcę tutaj nikogo obrazić)

I czekają, czekają i im strasznie się nudzi:tak::tak:

Mi się raczej wydaje, ze to z powodu, że juz troszke Grudniówek sie rozpakowało;-) kazda ogląda zdjęcia i tez juz chce:-) Poza tym przecież w domku wszystko przygotowane, czeka na dzidzię:-)
Ja teraz spokojna jestem ale przy pierwszej ciązy też nie mogłam się doczekac:-)
 
reklama
A z drugiej strony to najlepiej pomarudzić innym wyczekującym dzidziusia:tak: nikt inny w tymmomencie tak dobrze nie zrozumie kobiety oczekującej na poród.;-)Trzeba wszytsko traktowaćjako nowe przeżycia i doświadczenie, z pewnością bardzo ciekawe życiowe doświadczenie;-)
 
Hehe, a ja jeszcze nie chce;) Nic nie przygotowane, nawet torby nie mam- jakos się nastawiłam ze jeszcze mam sporo czasu.
No i jeszcze troche zaliczen na uczelni mam wiec niech sie maluch nie wyglupia bo jam nie gotowa, ot co;-)
Kurcze, opierdzielam sie caly dzien a powinnam sie pouczyc.... No i ten brodzik do mnie przemawia- sam sie nie umyje raczej
 
A z drugiej strony to najlepiej pomarudzić innym wyczekującym dzidziusia:tak: nikt inny w tymmomencie tak dobrze nie zrozumie kobiety oczekującej na poród.;-)Trzeba wszytsko traktowaćjako nowe przeżycia i doświadczenie, z pewnością bardzo ciekawe życiowe doświadczenie;-)

co fakt to fakt ... nikt tak dobrze nie rozumie sytuacji jak te ktore sa w tym samym miejscu !!
 
tak sobie Was czytam i szczerze mowiac nie rozumiem...
nie rozumiem dlaczego kobiety nie chca zrozumiec innych kobiet,
przeciez wiemy, ze w terminie wg OM rodzimy sie 5% dzieci, termin jest umowny
i rowne jest prawdopodobienstwo, ze dziecko urodzi sie 2 tygodnie wczesniej/2 tygodnie pozniej niz zakladany termin

wydaje mi sie, ze to forum to dobre miejsce, zeby napisac, ze juz nie mozna sie doczekac, tym bardziej jak widzimy kolejne dzieciaczki
mysle, ze niecierpliwosc nie wynika z 'blednego rozumowania' ale tez z tego, ze jestesmy po prostu umeczone upierdliwosciami ostatnich miesiacy i moze nudne to jojcenie :) sama siebie nudze tym nudze, ale gdzie to robic jak nie tutaj??

zgadzam sie z Tobą Madziara...Ja np tez mam już dość wszystkiego, szczególnie,że każdy etap ciąży przynosił mi niezbyt przyjemne doznania:no: i choć ostatnie 6 tygodni walczyłam o każdy dzien/ tydzien ciąży tak teraz marze żeby po 37tc jak odstawie fenka i inne zaczelo znowu sie cos dziac i wczesniej (a nie prawie w 40tc tak jak mam umowiaona cc) doszlo do rozwiazania, bo ja naprawde jestem fizycznym i psychicznym wrakiem:-(
 
No wlasnie Mea - tez jestem zdania ,ze cale to zdenerwowanie na forum i niecierpliwosc wynika z blednego rozumowania :). kazda by chciala przed terminem a przeciez, zdrowe ,mlode babki na tym forum sa wiec czemu nie mialyby donosic ciaz - szczegolnie ,ze wiekszosc z nich to pierworodki :)

Zaczniemy sie zastanawiac jak wywolac porod jak minie 6 dni po terminem a nie 2 tyg przed tylko dlatego ,ze niby juz bezpiecznie jest urodzic .
To Wy zrozumcie kobietki, które bardzo pragną już mieć dzidzie przy sobie, mimo, że same np. czują się dobrze. To normalne:-)
 
wiem Karnitynka, ale laseczki sie roznia, jedna bardziej cierpliwa inna mniej,
niech sobie marudzi kto chce i pije ile chce herbaty z malin zeby przyspieszyc ;-)

a takie pisanie o kolezankach mi sie nie podoba,
moze dlatego, ze wiekszosc z nas pierworodki jak zauwazyla kolezanka to bardziej sie denerwujemy bo nie wiemy czego sie spodziewac?
brakuje mi tu zrozumienia a ponoc kobiety ce****e empatia :)
Mozesz kochana zrzedzic ile chcesz ja tam kazdej wyslucham wiem ze sie kazda z nas rozni i to fajne jest a tak w glebi to ja tez bym na 15 chciala miec malego ale nie mysle o tym za czesto hehe Nikt tu nikogo nie chce urazic bo milutko tu u nas:)
 
ja tez dzisiaj czuje ,ze moje cialo sie rozkreca. Do terminu 7 dni i z dnia na dzien inne dolegliwosci , mocniejsze i bardziej zaskakujace. To we mnie rosnie jak taki gaz w butli az , ktoregos dnia wybuchnie :).
Dzisiaj ten wielki smutek. No i dalej mnie to trzyma. Jakos mnie zaczyna w srodku telepac . Hormony, hormony....
A zgrzeszylabym gdybym powiedziala ,ze mam powody do zmartwien.
Czemu mi sie chce ryczec??????:confused2:
Mi też. Ale to dlatego, że Mój to ostatnio leń. Wczoraj nie chciało mu się jechać po komodę a dziś jak raczył dupę ruszyć po nią to potem powiedział, że dziś to mu się nie chce jej składać. A mi w jego rozumowaniu to wszystko się musi chcieć jak on ma ochotę na cokolwiek.
 
Chęć szybkiego urodzenia i zniecierpliwienie z tego wynikające, wydaje mi się jest spowodowane tym, że większość dziewczyn poza czekaniem nie ma żadnych obowiązków ( nie chcę tutaj nikogo obrazić)

I czekają, czekają i im strasznie się nudzi:tak::tak:
Obowiązków żadnej z nas nie brakuje, mi również. Mam przecież jeszcze naukę. No ale dzidzia to jednak dzidzia:-) A tak na poważnie to wolę wcześniej urodzić bo nie marzę spędzać świąt w szpitalu sama z Małą. Poród rodzinny pod znakiem zapytania jak i odwiedziny najbliższych mi osób.
 
reklama
Chęć szybkiego urodzenia i zniecierpliwienie z tego wynikające, wydaje mi się jest spowodowane tym, że większość dziewczyn poza czekaniem nie ma żadnych obowiązków ( nie chcę tutaj nikogo obrazić)

I czekają, czekają i im strasznie się nudzi:tak::tak:
no wiesz...czasem nie mozna miec obowiazkow ,bo z powodu zagroznie wczesnym porodem jest sie przykutym do lozka :no:
nie zycze najgorszemu wrogowi czegos takiego co ja przezywam ...po tych lekach nawet ksiazki nie mozna poczytac , bo z bliska sie wszystko rozlewa ,nie mowiac juz o koncentracji ktora rowna sie zeru...
Wiesz mi,ze dla mnie takie bezczynne lezenie jest najgorszym co moglo mnie spotkac, gdyz na codzien jestem bardzo aktywna osoba i nie moge wysiedzec w miejscu i pomimo,ze nosi mnie strasznie to nie wstaje tylko leze i leze ,bo nie chce ryzykowac i urodzic przed terminem:no:...choc np wczoraj z łzami w oczach ubralam sie i chcialam jechac do kina/sklepu poprostu do ludzi..tyle tylko,ze moj mi schowal dokumenty i kluczyki do samochodu ...zreszta pewnie wsiadlabym i i tak nie pojechalabym ,bo wiem,ze po tych lekach poprostu nie moge...nie wiem jak ja wytrzymam jeszcze ponad 3 tygodnie:no:moze jak odstawie w czwartek leki to bedzie lepiej...mam taka nadzieje:tak:
 
Do góry