dagamit
czekając na cud...
Agabre, Twój mąż nieźle to wymymyślił - ja też zazwyczaj zaraz po obudzeniu czuję się najlepiej, ale niestety, mój mąż budzi się raniutko i wychodzi codziennie do pracy... Trochę mi go szkoda, nie przytulaliśmy się od początku ciąży, bo był zakaz. Dopiero na tej wtorkowej wizycie gin powiedział, że delikatnie możemy znów wracać do normalności. Ale to nie jest takie proste, bo po południu i wieczorem ja się tak źle czuję, że nie mam na nic ochoty. Jeszcze te pobolewania brzucha powodują, że trochę się boję, żeby nie zaszkodzić dzidzi...
