Czytam to co piszecie i myślę sobie, że miałam dużo szczęścia ;) Nie wiem co to kolki, wielogodzinne wrzaski. Zu budziła się co 3 godziny, jadła, robiła w pieluchę i szła dalej spać;) Miałam czas i na pomalowanie oka, i na wieczorne domowe spa. Mam nadzieję, że drugi maluch też będzie taki...