Widze, ze ten temat jest wciaz aktualny.
Ja rowniez mialam podobny problem z nasza pociecha, co prawda to bylo 3 lata temu, ale chyba nie zapomne tego do konca zycia...Nie pomagalo nic - zadne kropelki, syropki, herbatki, podkurczanie nozez, cieple oklady, kladzenie na brzuszku, itp., itd...