Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Magda, widocznie tak miało być :-)!
My akurat wczoraj podjęliśmy ostateczną decyzję, że rezygnujemy z procedury. Najpierw czekamy na telefon, a później zobaczymy <3
mmm..., z Wrocławia :-) Hehe, każdy tak mówi, że tak jest. My aktualnie myślimy nad piątą procedurą, własnie dostaliśmy informację o zdolności kredytowej ;P i znając życie, zadzwoniliby właśnie w takim momencie gdybyśmy już działali...:rolleyes2:
Dlatego ja mówię właśnie jak to jest ze swojej strony, osoby, której to bezpośrednio dotyka, że w tej sytuacji odbieram to niezbyt fajnie. Choć wiem, ze nikt nie ma złych chęci - to jasne.
mmm... 8 mcy, czekamy na noworodka z nieuregulowaną sytuacją prawną (rodzina zastępcza z zamiarem adopcji)...
Właśnie... to dziecko w tym wszystkim robi coś wspaniałego...:)
A podziwiać naprawdę nie ma za co...
Przecież ludzie generalnie nie podziwiają kobiety, że zaszła w ciążę...? Także i w tej sytuacji nie ma co podziwiać... u nas jest ta różnica, że my w ciąży po prostu nie będziemy, bo nie możemy...
Witaj:)
Na wstępie powiem, ze ja tez po 4 podejściach, skończonej budowie z dwoma pustymi pokojami;)
Ja jestem w trakcie, wiec mogę co nieco powiedzieć.
U mnie w ośrodku czekaliśmy niecały rok na Kurs(najpierw składa się podanie z prośba o pomoc w przysposobieniu dziecka). Panie zadzwoniły, czy...
O no to my tyle mamy (na papierze) i powiedziały, że to za mało (dla sądu, bo ośrodki nic do tego nie mają).
U nas stażu związku w ogóle czy małżeńskiego w ogóle nie bierze się pod uwagę :)
A papiery to też jeden dzień załatwiania na upartego :)
Ale pewnie co ośrodek to inne podejście...
mamuska, Niestworzone wymogi? Bez przesady.. pierwsze słyszę...
mmufinka, wiek jest jak najbardziej w porządku, my z mężem mamy po 26 lat i bardzo panie się dziwiły, bo powiedziały, że większość adoptujących to 30 wzwyż, a nawet koło 40. Zarobki są ok. Sąd przeważnie wymaga ok. 4.000 netto...
CzekamnaNia, zdążyłam przeczytać Twoje odpowiedzi zanim je usunęłaś.
Co do "ciepła" wspominanego przeze mnie Ty chyba nie rozumiesz podstawowych kwestii, że ciepło jacy dają opiekunowie w dd nie jest tym samym "ciepłem" od mamy i taty. Każdy wychowawca to wie, a Ty opowiadasz, że Ty przecież...
No tak, posty usunięte...
Jeszcze jakbyś wylądowała na wątku dla wychowawców w dd (choć i tak nie czuć powołania w tym co piszesz, więc i tak by to miało negatywny wydźwięk) ale Ty piszesz do osób, które pragną tych dzieci i są dla nich szansą na normalne życie. Dom dziecka tylko stara się...
No właśnie, zapomniałam tylko dodać tego, że wychowawca pisze o dzieciach w słowach "straszne dzieci". Smutne to. Jakiekolwiek by nie były.
Widzę, że zaczynasz tak naprawdę starania i jeszcze nie wiesz, że nie zawsze można zrobić wszystkiego i może być tak, (że jeśli nie czujesz tego teraz) to...
Dzięki za dobre rady, ale myślę, że większa część z nas tutaj zdaje sobie z tego sprawę. Jednak nie w każdym przypadku jest tak jak piszesz. Moje dziecko adopcyjne może być spokojniejsze, zdrowsze niż Twoje biologiczne. To jest ruletka. A, że prawdopodobieństwo większe - wiadomo. Nikt nie będzie...
Ja tez sie naczytałam o tym 5-cio letnim stażu, ale nie było o tym mowy. O zaświadczeniu tez nie, ale fakt -maglują to czy juz jesteś gotowa na pewno .. Jeśli chodzi o zamknięcie tematu niepłodności .. Hm.. Chyba nie da sie tego zamknąć, cały czas w głowie siedzi.
Ale chyba wiem o co im chodzi ...
O widzisz Madziu, to dobrze, że piszesz, myślałam, że nie organizują weekendowych w naszym ośrodku, no to super, że jest taka opcja. Uf, jestem spokojna :)
Przypadek super, rzut beretem :)
No dokładnie to jest problem .. Tez nie wiem jak to bedzie tym bardziej, ze Małż poinformował mnie dzisiaj o zamiarach podjęcia nowej pracy i obecności tylko na weekendy w domu.. To tym bardziej nie wiem jak to będzie... hmm...
Emka kurcze, no faktycznie przeginka.
Tu wymagają, aby rodzice pracowali, a tu trzeba tak narażać pracę..
To wszystko jakoś po choremu funkcjonuje... :/
U nas niby mają się odbywać o 17, ale i tak my kończymy o 17, a 1,5h trzeba, żeby dojechać.
Dokładnie, ale bardziej aktywne niż dotychczas... :-D
Daria, witaj ponownie, wyniki nie są złe, mój ma podobne (chyba gorsze) do ivf nie przeszkadzają, aż tak. ICSI czy nawet FAMSi i będzie ok. Jeszcze może zbadać fragmentację DNA.
Nieagatek dwoma rekami sie podpisuje pod Twoja decyzja. Co innego jak sie ma prace, która sie uwielbia kocha, a dlaczego nie siedzieć w domu za ta sama stawkę? Bez sensu moim zdaniem. Tym bardziej w ciazy po ivf?
Bardzo mądra decyzja i powodzenia!
Pozdrawiam wszystkie i wszystkim powodzenia!!!:*