Ja nie robiłam żadnych testów owu, po prostu oboje uznaliśmy, że już czas, nie było żadnej presji i wyznaczonych dni, tylko przyjemność kiedy mieliśmy ochotę tyle że bez zabezpieczenia, oczywiście......dostałam okres, a potem dwie kreski na teście ciążowym. Teraz mam 7 miesięcznego synka :)...