reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

No dobra dobra. Juz nie objezdzaj mnie Nicola. Koncze smecenie na kilka tygodni

J a tym zaprzestaniem to tak marudzilam - ja nie z tych co jedngo dnia chca a drugiego juz zmieniaja zdanie. Zaparta ze mnie bestia wiec jak cos postanowie - to nie ma ze boli. Musi bolec.

Mlody bedzie dzwonic do dziadka - bo on po ingliszu szprecha srednio wiec im sie latwiej dogadac. Dam wam znac jak cos nowego bedzie
 
reklama
Ano moze i bedzie lepszy. Nieco sie obiecujaco zaczal

Dziadek sie nagral na sekretarke ze z racji tego, ze problem lezy po stronie mojego, a nie mnie - nie bede miala robionych wszystkich badan, ale chyba jakas wersje okrojona :eek:

Nie wiem czy to dobrze czy zle - zalezy co dziadek mial na mysli. Mniej znaczy chyba szybciej wiec super, ale jak za malo to tez zle, bo trza mnie przecie sprawdzic. Bedziemy dzwonic do niego pozniej i ustalac cos konkretniejszego (mam taka nadzieje).

LOLITKA, jejku, nawet nie wiesz jak się ucieszyłam!!!! Czyli coś się dzieje w tej sprawie! SUPER... a nie mówiłam, że dziś będzie lepszy dzień??? :nerd::-D
Ale Ty wiesz, jakie badania są konieczne dla powodzenia ciąży, więc trzymaj faktycznie rękę na pulsie.
Ale dobra wiadomość:tak:! No i, oczywiście, chcemy być z newsami na bieżąco!
 
Ostatnia edycja:
Nikola, ja optymistka? :eek:Cieszę się, że mnie tak postrzegasz, bo może jakiś krok naprzód w kwestii optymizmu jednak poczyniam ;);-)

Każda z nas chyba co jakiś czas doła załapuje. Powiem Ci, że dziś jechałam autobusem do mojego gina i tez myślałam o adopcji i też jej nie wykluczam, "gdyby"... Wczoraj znów zatęskniłam, żeby wziąć na ręce dziecko.... Nie wiem, co się ze mną dzieje, mój instynkt macierzyński sięgnął chyba zenitu... Wiem jedno: nie da się tego zagłuszyć, ani siebie oszukać. To nie jest na pewno kaprys. I nie wolno nam się poddawać!!!!

No, właśnie dziś stwierdziłam, że pojadę do mojego gina, który prowadził moją krótką ciążę. Musiałam się trochę przełamać, bo ostatnio wyszłam stamtąd z wyciem. Miałam przyjść na kontrolę z wynikiem histopatologicznym, więc pojechałam. Pokazałam wynik i zrobił mi usg, czym mnie dość zaskoczył, bo przecież @ tam jest... Ale uspokoiłam się. W środku wszystko ok. Ale powiem Wam, że miałam dziwne przeżycie. Pierwsze co przez ułamek sekundy zobaczyłam na ekranie, to był obraz mojego dziecka dokładnie taki, jaki ostatnio tam zobaczyłam i pożegnałam.............
Podsumowując, ten lekarz natchnął mnie optymizmem, ale i "ofukał", że takie czarne wizje wciąż roztaczam, że tak nie wolno i mam teraz czas, aby psychicznie to sobie poukładać i oderwać mysli od złego. Na koniec dodał, że czeka na mnie wczesną jesienią, jak @ się zatrzyma.....
 
Ostatnia edycja:
O widze, ze dzis pierwsza jestem.:eek:
Jak na razie z clo jest w porzadku, zobaczymy co bedzie dalej.
Hej Megi, witaj, fajnie, ze jestes:-)
Tak sie sklada, ze jestes w moim wieku i masz taki staz jak ja, tyle, ze ja sie duzo krocej staram. No i mi tez sie wydawalo, ze najpierw pojde na studia, pozniej znajde fajna prace, kariera i takie tam:-), a pozniej jak mi sie zachce to sobie strzele bobaska, a tu dupa, nie taka prosta sprawa:-(
W kazdym razie trzymam kciuki, zeby ci sie udalo i @ nie przyszla.
Hej dziewczyny...no cóż na razie @ nie przyszła ale spodziewam się, ze jutro zawita:angry: chociaż żadnych objawów nie mam, ani cycuchy nie bolą, ani brzucho no normalnie nic:sorry: Dziwadło.
Muszę nadrobić zaległości bo nie miałam kiedy poczytać co tam u Was nowego.
Dziesiaj w pracy próbowałam ale co chwila ktoś mi przeszkadzał i d**a z czytania.
Ale tak czy siak dzięki za odezwy i powitania :-D
Lolitka trzymaj się doczekasz sie w końcu tych badań - i tak masz lepiej bo w Polsce to takich wygód nie ma żeby lekarz do Ciebie dzwonił hmmmm fajnie by było...ale do tego nam daleko...wiem bo pracuję w szpitalu i czasami pewne rzeczy mnie przerażają. Ale szczerze powiem, że nie wszystko to wina lekarzy...nasz kochany NFZ odpowiada za banały jakich doświadczamy w służbie zdrowia. Serio!!!
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny,
Widze, ze wszystko zaczyna sie ukladac. I Lolitce i Alisie, oby tak dalej!!
Mi sie dzis zatrzymala na dobre pol dnia @ chyba przez to clo i troche sie martwie jakie to inne niespodzianki moga mnie jeszcze spotkac.
 
Hej dziewczyny,
Widze, ze wszystko zaczyna sie ukladac. I Lolitce i Alisie, oby tak dalej!!
Mi sie dzis zatrzymala na dobre pol dnia @ chyba przez to clo i troche sie martwie jakie to inne niespodzianki moga mnie jeszcze spotkac.
Jeszcze jedną niespodzianką może być ciąża mnoga :-)...pewnie czytałaś ulotkę...zamiast jednego szczęścia DWA.
Ja bym chciała takie DWA szczęścia, tym bardziej, że w rodzinie występują ciąze mnogie, nawet mój tato ma siostrę bliźniaczkę (zupełnie nie podobną:))
Ale tak na serio to to wszystko jest po to żeby pomóc a więc głowa do góry :-D
 
No dobra

Jestem i sie witam popoludniowo. Moj dzwonil do dziadka - lepiej nie mowic co za lazega z tego mojego no ale nie bede smecic.

Dobra wiesc taka - ze od 29 czerwca zaczynam badania (oczywiscie moj sie nie dopytal jakie). 1dc mam dzwonic do dziadka i mam isc na 2 pobrania krwi (w 2 rozne miesjca :szok:). A pozniej on juz nam bedzie mowil co i jak. Jak tam pojde 30 czerwca to sie dziadka wsiego wypytam.

Zla wiadomosc taka - ze oczywiscie do najlepszego szpitala kolejka. Nie wiem jak dluga, mlody bedzie dzwonic w poniedzialek zeby sie wypytac. Jak bedzie za dluga, rozwaze wybor innego szpitala. Wsio zalezy ile trza czekac

Wiec od poniedzialku postanowialm powoli sie przygotowywac w tym takze ograniczyc net....


Suri
Jak to Ci sie zatrzymala ?:baffled:

Megi
Co sie ociagasz z udzielaniem sie tu. Wpadla raz i znikla wczoraj

Alisa
Nie pierdziel kobieto o adopcji bo z prawego wyjade. Toc Ty ze mna fasolkujesz w 3 kwartale.

Nicola
No tu dzwonia i wsio mowia przez tel. Tu kazdy kazdemy wierzy na slowo we wszystkim. Taka pokrecona nacja

Ola
Glowa w gorze juz jest i nie zbaczam z pionu
 
Megi, niech mi sie chociaz z jednym uda to i tak bedzie dobrze.
Zreszta u mnie w rodzinie nie bylo nigdy blizniakow wiec raczej mi to nie grozi, no chyba, ze clo naprodukuje wiecej jajeczek.
Mysle, za to, ze u ciebie jest spore prawdopodobienstwo:-)
A moze juz sie udalo?? Oby @ nie przyszla;-)
 
Ano Lolitko tak jakos dziwnie sie stalo, ze od rana nic nie bylo, dopiero jakas godzine temu wrocila @ ale bardzo skapa.
Skocze chyba zaraz pocwiczyc na silowni, bo czuje sie gruba.:tak:
 
reklama
Megi, niech mi sie chociaz z jednym uda to i tak bedzie dobrze.
Zreszta u mnie w rodzinie nie bylo nigdy blizniakow wiec raczej mi to nie grozi, no chyba, ze clo naprodukuje wiecej jajeczek.
Mysle, za to, ze u ciebie jest spore prawdopodobienstwo:-)
A moze juz sie udalo?? Oby @ nie przyszla;-)
Fajnie by było, ale cóż co jakieś 3 cykle mam też 33 dniowe więc jak jutro przyjdzie @ to cały weekend będę sączyś browarka (żeby zaleć smutki :) bo jak zwykle to bywa w każdy weekend od maja jedziemy nad jeziorko.
Oj jak wrócę w niedzielę to pewnie ze 4 strony bęe miała do czytania:):-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry