Witma Laski

, niedzielnie i porannie. U mnie dopiero ranek i kawka w trakcie. Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy, już mi lepiej

. Wczorajsze bycie perfekcyjną panią domu zakończyło się na byciu panią domu - to i tak duże poświęcenie

. Doszłam do wniosku, że ważniejsze niż sprzątanie jest moje endometrium

. Ponieważ nie wiem jeszcze jak ono się ma, tak na wszelki wypadek wypiłam sobie butelkę dobrego czerwonego winka

.
alex, jeszcze raz gratuluję i proszę nie niedowierzaj już bo kreski nie znikną. Ciesz się na całego i dbaj o siebie. Wiesz, teraz Twoje obowiązki to pięknie pachnieć i nic nie robić

.
kasica, trzymam kciuki za badania, napewno będzie dobrze. Ja mam jakiś problem ale jeszcze nie wiem jaki. Sama tak podświadomie myślę, że to prolaktyna albo progesteron. Najgorszy jest jednak stres, którego jeszcze przez jakiś czas nie wyeliminuję

. Jeśli chodzi o książki to jestem antyksiążkowa. Nie lubię strasznie czytać książek

, wolę oglądać filmy. Nie wiem czemu tak mam, chyba się już taka urodziłam

.
Katiuszka, kochana zapomniałam Ci przesłać podziękowania dla Twojego eMa za wspieranie mnie w staraniach

.
Powiedz mu , że bardzo dziękuję i niestety nie pomogły mi gluty od pralki do umywalki ani czarne dziury w umywalce i sedesie

. Teraz dołączam do Ciebie z czerwonym winkiem, rybki niestety nie dołączę do jadłospisu bo nie lubię

. No chyba żeby na mnie wpadł jakiś śledzik z octu, ale tu raczej takich rarytasów nie doświadczę. Ja to plamienie miałam przed okresem, czyli w tym samym dniu jak się @ rozkręciła. Nie mogę tylko pojąć dlaczego 4 cykle mam jak w zegarku 28 dni i wtedy bez plamienia a jeden mi wyskakuje 25 jak teraz i z plamieniem

. Zauważyłam tylko analizując swoje cykle z poprzedniego roku, że te krótsze raczej były w miesiącach bardziej stresogennych.
lopop, ja tak miałam raz. Dostałam @ dosłownie zaraz po stosunku i też 3 dni wcześniej niż powinnam. Aż sie na Y zdenerwowałam, że mi cykl popsuł

. On jest ze mną bidny, ale cierp ciało coś chciało ;-).
Muma, Ty się wcale nie chowaj ze swoim biustem, eksponuj na całego

. W święta zobaczysz jak Cię wszyscy będą podziwiać, ja na twoim miejscu ubrałabym bluzeczkę z imponującym dekoltem

. Przepis na lasagnie wstawię oczywiście, tylko to raczej epistoła będzie

.
AniOk, pielęgniareczka zaczyna nabierać normalnych kształtów, ale niestety wiatr na nią jeszcze wieje. Zawsze obcinam ją sama bo nie chcę jej stresować u fryzjera. Taka to wariatka jestem

. Moje lalki też zawsze były powycinane w pień i włosy im też nie odrastały

, ku mojemu zdziwieniu. Malowałam im jeszcze pasemka mazakami

. Jeśli chodzi o szycie to też mam zapędy. Mam 2 maszyny do szycia tylko , że ja już rezygnuję jak nie mogę nitki nawlec i mam cięzką nogę jak nacisnę pedał to mi się nić kończy zanim materiał podłożę




. Czasem wymyślam sobie jakies kiecki i moja mama mi szyje. Ogólnie jeśli chodzi o zakupy i wybieranie ciuszków to mnie Y ubiera, zawsze mi znajdzie coś fajnego. Ja osobiście tylko w Sisleyu nie mam problemów, tam mi się wszystko podoba. Na drutach umiem robić ale tylko proste szaliki. Nie wiem czy wiecie, ale tu faceci siedzą w barach i sobie na drutach robią przy kawce



. Super widok, taki wdzięczny.
kok.o, jak glut? Podaj jakieś parametry, no i jak się miał odnośnie panujących trendów. Mieścił się w TOP 10?
zuzanka, jak tam pizza wyszła? Będziesz mnie klnąć ? Ja wczoraj też miałam gościa, zrobiłam pandoro salato, kurczaka z oliwkami i cebulkami z octu i półkruche ciasteczka z ricottą. Impreza się zakończyła o 6 rano

.
Trzymam za Ciebie kciukasy kochana, masz rację nie przypinaj się i bierz to na luzie a napewno @ nie przyjdzie.
Miłej i owocnej niedzieli Wam życzę

.