reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

jestem i ja :tak:
melduję, że nadal mam nerwa na mojego M., wszystko mnie drażni i wkur...i ogólnie jakbym mogła, to bym komuś przywaliła:wściekła/y:ale wolę to niz doły i jakąś deprechę, tak więc idzie ku lepszemu:tak: Mój M. dziś oddał swoje bezcenne nasienie:tak:, ja się zmyłam rano z domciu, niech sie chłop sam męczy, a co!!! potem pytałam go jak poszło? a on, że jakoś poszło, ale w laboratorium za cholerę nic by z tego nie było:szok: No myślałby kto, że taki wrażliwy:eek: Jutro wyniki, zobaczymy co wyjdzie. Kciuki poproszę!!!! no a w sobotę wizyta. I ciąg dalszy nastąpi....
bionda, fajnie, ze sie odezwałaś, miałam dziewczynom dzisiaj napisac, ze gadałyśmy wczoraj do pierwszej w nocy na fejsie i że żyjesz, tylko masz doła. Ale jak już się odezwałaś, to wiedzą co i jak. Widzisz, jak się wszystkie o Ciebie martwiły??? a propos naszej pogawędki...to Ty jeszczo po zaliczyłaś małżeński obowiązek???:szok: no jestem pełna podziwu!!!!:tak:
lumina, odbierz ten telefon, powiedz jej dokładnie to co napisała Ci ani@k i będziesz ją miała na jakiś czas z głowy. A swojego męza tez weź w obroty, niech coś z tą sprawą zrobi, bo on zabierze się do pracy pojedzie, a Ty musiasz się z tym sama zmagać. No i kuruj się!!!! wiosna idzie, wszystko budzi się do życia...pora wyjść z tego łożka!!! NO!!!!!:tak:
kasia.natka, nas wszystkie interesuje co u Ciebie i małej, tylko nie każda i nie codziennie o to pyta...A Twoje posty są jak najbardziej mile widziane i zdjecia tez!!!!
kok.o&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& o matkoooooo, będą dwie krechy!!! będą dwie krechy!!!!!!:tak::-) kiedy testujesz? bo ja muszę siknąć jeszcze w sobotę, przed wizytą...to może razem sikniemy, co? lumina, zuzanka..a co Wy na to? robimy zbiorowe sikanie????:-D tak na trzy cztery hehehehe
ani@k, te badania na tarczycę, to sama dla siebie robisz? czy masz zlecone od lekarza??? Ty jesteś tarczycowa, dobrze pamiętam??? to pewnie kontrolne...pytam się, bo ja nie za bardzo orientuję się co ile trzeba je powtarzać, sama je robiłam na początku roku, wyszły ok, to myślę, że z rok mam spokój...:baffled: I z tymi wynikami idziesz na wizytę do ginka???
zuzanka, no ale Cię wcięło!!!! chyba pierwszy raz...widzę, że ogólnie panuje jakieś przygnębienie, zniechęcienie...może to przesilenie wiosenne??? bo patrz, Ciebie dopadło, mnie, biondę, luminę...inne dziewczyny nie...albo sie nie przyznają:baffled: no ale tak to w życiu, są radości i są smutki...nic na to nie poradzimy, trzeba przetrwać i tyle. Głowa do góry, będzie dobrze!!!!
muma, co to za badania miałaś? kompletnie nie wiem co się robi na początku ciąży...zresztą co potem ani tyle:zawstydzona/y:a warto wiedzieć, mam nadzieję, że niedługo przyda mi się ta wiedza;-)
bzzzz...wiem, że obserwujesz nas z ukrycia, ale napisz co u Ciebie??? nawet jak nic się nie dzieje, to napisz jak samopoczucie...albo jaka pogoda...
lopop...to samo się tyczy Ciebie Kochana....uaktywnijcie się Kobietki!!!! żebym znowu mogła marudzić, że człowiek pracuje, a te gadają jak najęte, że wieczorem nie nadąże z czytaniem i odpisywaniem hehhehe
brzózka....już po dniach płodnych??? mam nadzieję, ze przytulanki były fajne, co???? trzymac już kciuki za teścik????
kasica, a Ty kiedy masz tą wizytę u lekarza??? bo chyba masz jakąś, nie??? chyba, że ja coś pomyliłam....:sorry:
alex, a jak Twój fasol????? daj znac o sobie????

wowww ale mi post wyszedł:szok: ja jak nic nie piszę, to nie piszę...ale jak już skrobnę, to konkretnie, nie??? kok.o...specjalnie dla Ciebie, żebyś się nie odzwyczaiła od moich długaśnych postów:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
katiuszka ja sikać nie będę bo co ma być to będzie byłam u lekarza i by jak coś miało być to na betę by wysłała a jak na razie to wiesz wolę czekać do wtorku i brać leki jak @ przyjdzie trudno kolejny miesiąc będzie do działań ,już sobie witaminki zakupiłam na jeszcze lepsze libido hehehe:tak::-) co do samopoczucia to ja mam nerwa (takiego @) więc spoko żadna deprecha ,albo użalanie się nad sobą bo nie w tym deseń :tak: i mam taki charakter ,że nie lubię się użalać ....:baffled::eek::sorry:a taka jestem sobie :tak::rofl2:coś tam powiem czemu nie ale wolę sobie przemilczeć w ciszy albo pójść wypocić to...a jak miewam migreny to nie ma mnie dla nikogo tym bardziej przed kompem nie siadam ,ja to mam okropne bóle aż łzy lecą :confused2::-(za kilka dni przejdą a i wiosna będzie już w pełni więc będziemy miały lepsze samopoczucie :-):tak:
kochana więc trzymam kciuki za armię eMa &&&& i Twoją cierpliwość do niego :angry::laugh2:&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
Bzzz, a Ty wiesz co z Zuzankę? Ja za chwilę następną @ dostanę a zuzanka nie daje znaku. Jeszcze odpoczywasz czy wróciłaś do pracy? Jakie te Twoje wyniki były po szpitalu bo nie znalazłam na wątku.
Zuzanka się odezwałą więc .... już wszystko wiadomo a u mnie nawet oki wyniki w porządku, wróciłam do pracy i jest młyn:szok: ale ja tak lubię ...teściowa została spionizowana więc chwilowo jest spokój ... A ja czuję się całkiem nieźle tylko dzisiaj mnie jakoś brzuch boli ale da się wytrzymać.Czekam na @ i idę do gina , a wtedy się okaże co dalej .

katiuszka - mam nadzieję ze wyniki M. wyjdą ok !
Ani@k - twoja wizyta za pasem ... czuję że wszystko będzie w porządku
lumina- naprostuj swoją teściową bo cię zadręczy ....!
muma - karm fasolka , karm żeby rósł dużżyyy :)
kok.o - wysikaj te dwie kreseczki - no dziewczyno zrób to dla siebie, dla Ema -zrób to dla nas :tak:jak będziesz obsikiwała test to pomyśl że każda z osobna ci kibicuje :-)
 
Ostatnia edycja:
kok.o - wysikaj te dwie kreseczki - no dziewczyno zrób to dla siebie, dla Ema -zrób to dla nas :tak:jak będziesz obsikiwała test to pomyśl że każda z osobna ci kibicuje :-)

:-D:-D:-D bzzzz OK! bede o Was myślała z samego rana, w trakcie obsikiwania :-D



zuzanka to masz jak ja, jak mam wku..w to ta trening, pobiegać czy jakkolwiek sie zmęczyć na maksa, i juz lepiej :-) Matko, nawet nie wyobrazam sobie bólu głowy,który łzy wyciska... masakra!:szok: współczuje :-(

katiuszka nooooooooo to rozumiem! :-) tak trzymaj! ja zwykle Twoje gługaśne posty czytam w trakcie picia ziółek Sroki, lektura starcza mi tak do połowy kubka:-)
I przekaż eMowi nasze wyrazy uznania i poklepywania po plecach:tak:dobra robota! ;-):-) A że sie okazał przy tym wrażliwcem... hihihi:-) A wyobraźcie sobie, ze macie osiągnąć orgazm 'na zawołanie':eek: no nie da sie przecież! A eMowi sie udało!:-D

a! i jestem jak najbardziej ZA zbiorowym olewaniem testów!:-D to co? umawiamy sie na sobote? :happy:
 
no jestem i ja ale pewnie znowu nikogo nie będzie bo z marudą nikt nie chce gadać
więc dziś rano 4 budziła mnie ta @ czerwona i rozgościła się na dobre , brzuch boli itp. ale nie będę już brała tych silnych leków , termofor i do łóżka (znowu) ale przynajmniej tą grypę przeleżałam i mogę być spokojna że nie będzie komplikacji i bez antybiotyku się obyło choć już się obawiałam czy dam radę ? pewnie z 38 gorączki miałam jak nic - jeszcze wczoraj mierzyłam i było 37.11 a przed @ :szok:

od poniedziałku zaczynam masaże i będę się relaksować 2 tygodnie czyli do pięknych Świąt Wielkanocnych kiedy to będzie owulacja i mężusia przycisnę :-)

mam zamiar z teściową sprawę załatwić - wyjaśnie jej jeszcze raz sytuację i jak będzie trzeba poproszę o adres aby jej te nasze wyniki wysłać bo na męża nie ma co liczyć - on tam woli mieć spokój i jak matka nie zaczyna z nim sprawy to on nic nie powie - tacy są faceci - mało-gadatliwi

katiuszka
- mój oddawał nasienie w ciasnej łazience koło labolatorium - to dopiero było upokorzenie i też nie chciał zrobić ale prośbą i groźbą go zmusiłam , najgorszy pierwszy raz - drugi raz już poszedł na luzie i wtedy wyniki nawet lepsze były - nie wiem czy jak się chłop stresuje to wtedy jakieś słabe wypuszcza i małą ilość ,

kasica - my też myślimy o inseminacji , lekarz namawia że tak to może zejść długo znim trafimy a tak to za jednym razem i nie wiem czy w zimie sobie nie zrobię tego prezentu ? bo nie wiem czy zniosę kolejny rok starań bez skutku a tak to będzie czysto -chemicznie-sztucznie ale za to skutecznie
Zuzanka - to my jesteśmy przeciwieństwa ja lubię się użalać gdy jest mi źle a już wybuch płaczu to jest to co lubię bo potem przychodzi ulga ale dobrze że masz sposób na odreagowanie :laugh2:
 
Ostatnia edycja:
Heloł!
Hej Luminka ja dziś też jestem "marudząca" zatem spoko - se pogadamy!!! @ z tej drugiej strony jak się skończy jest nadzieja i jest nowy cykl.. będzie dobrze - łap ~~~~~już niedługo Kok.o też będzie podsyłać więc nie ma mocnych - muszą z tego być Dzieciaki :tak:
Kok.o rozumiem że temp. na wysokim poziomie.. i kochana - nie z powodu przeziębienia jestes rozgorączkwana - tylko aaaaaaaaaaaAAAAAAaaaa:szok: no wiadomo z jakiego powodu!!! I karnet na spinning oddaj.. albo w grupie przedszkolaków teraz trenuj :-D
Katiuszka ja tarczycowiec.. nic tam poza guzkami się nie dzieje.. podczas ciąży musiałam badać poziiom hormonów (tsh i ft4) ale to niby raz na miesiąc..czasami raz na dwa miesiące.. Teraźniejsze wyniki (tsh i ft4) robię bo w czasie ciąży oprócz brzuszka urosła mi też (minimalnie ale urosła) tarczyca. Teraz w sumie to będzie wizyta kontrolna aby sprawdzić czy po ciąży gabaryty mojej tarczycy wróciły do normy. Z wynikami idę do endokrynologa (w środę) a u ginka mam wizytę w poniedziałek, on z kolei będzie obserwował moją macicę. Czy po "rozciągnięciu" ciążowym wróciła do normy. Jeżeli wróciła, zmierzy ile wynosi przegroda i mam taką wizję na zielone światło. Jeżeli (tfu tfu) macica "zachowuje się" ciążowo bedę prawdopodobnie musiała jeszcze troszkę poczekać. Takiej ewentualności nie biorę po uwagę. Niby czuję ze tam w środku powinno wszystko być dżi.. a jak będzie - zobaczymy w poniedziałek.
Poza tym wszystkim tarczyca w całosci jest do wycięcia. Za dużo w niej guzków, ale jak to pani endo. powiedziała "najpierw mam urodzić dziecko". Nic tylko spełnić złożoną jej obietnice!!! :-)

Poza tym jak poczytałam o wszych małych problemikach natury samopoczuciowej - sama wczoraj jakąś złość podłapałam.. i powiem że do mojej mądrej głowy wchodziły takie myśli że ho ho..
Ale od rana jakoś jest lepiej.. trochę cykam przed poniedziałkową wizytą.. ale jak nieskromnie poproszę o wasze kciuki - myślę ze będzie mi jakoś lepiej :sorry:
 
Ostatnia edycja:
Cześć Dziewczynki :-)

Piękna wiosenna pogoda dzisiaj u mnie aż się chce sprzątać w tempie żółwiowym, spokojnie i powolutku :-D
No to się znów szykuje emocjonująca sobota, proszę jeszcze o potwierdzenie bo nie wiem , na którą budzik nastawiać ;-)

luminka - wredna @ Cię dopadła... przytulam.. ale - nowa szansa wiosenna przed Tobą - ba, nawet Wielkanocna :happy2::happy2:
Nie wiem jaki lekarz powiedział Ci o 100% pewności inseminacji, proszę nie nastawiaj się na to, trzymam kciuki oczywiście ale to wcale tak kolorowo nie wygląda.
Inseminacja - wsparcie dla niepłodnych par.
Ja tam powtarzam swoje , co ma mówić większość lekarzy i to związanych z prywatnymi klinikami - pewnie, że opłaca się im stosować techniki wspomagane, pewnie, że to zwiększa szanse ale próbujcie tez naturalnie i uwierzcie w to ,że to jest możliwe :tak: Trzeba tylko wszystkie silniki włączyć, ster w łapki i do przodu - do tego jednego celu - jakoś tak ;-)
katiuszka -badania - większość robiłam już przed ciążą i teraz narazie tylko: morfologia, mocz, glukoza i powtórka toksoplazmozy bo nie chorowałam i nie jestem odporna więc trzeba czuwać :-) Także póki co - luzik :tak:
zuzanka -no zdecydowanie powiększone, rozpulchnione endo sprzyja zaciążeniu lub już nawet zwiastuje, że coś się dzieje, czego nie widać na usg ani testy nie pokazują jeszcze :tak:&&&&&&&&& Ja miałam endo jakoś 15 czy 16 mm w dniu pęknięcia pęcherzyka szczęśliwego :-)
bzzz -dobrze, że wyniki dobre :-) Pracy masz sporo ale to szybciej czas minie znów do staranek, tak ?:sorry2: &&&&&&&&
Ani@k -ja to trzymam cały czas kciuki za Ciebie i też myślę, że szybko pójdzie i już od razu trzymam za to, żeby później było wszystko OK, a teraz na pewno będzie :happy2::happy2:&&&&&&&&&&&&&&&&& Tak szczerze to też mam dziś małego nerwa w środku ale zaraz się czymś zajmę to mi przejdzie. coś jest w powietrzu chyba ;-)
kok.o - też myślę,że w Twoim stanie to może daruj sobie te intensywne treningi kochana, co ?;-)
Miłego dnia :-)
 
Ostatnia edycja:
witajcie!!nam dr.powiedziała,ze inseminacja warta spróbowac góra do 3 razy(o ile sie nie uda za pierwszym lub drugim razem)a potem warto pomyślec o in vitro.Mam w głowie mętlik,po prostu....do lipca "mamy czas".....(ale ****...to brzmi,no nie?!!:(:()a potem musimy zastanowic się nad sztucznym zapłodnieniem......
 
reklama
kasica -tak tak tak , dokładnie i tak zrobicie ale... narazie zapomnij o tym , po prostu działajcie , zdrowy tryb życia , trochę witamin, spokój , miłość - kurczę tak bym chciała żeby też Wam się udało :happy2: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry