Gatto witaj!!!! zobaczysz jak tu fajnie
Muma tylko się nie denerwuj!!! włącz sobie jakąś muzyczkę na you tubie!!!
Niunia ja w sprawie hasimoto nie pomogę.. a objawy tak jaby ciążowe..
słuchajcie ja zaraz zmykam do domu.. wieczorem napiszę więcej..ale jedno mi spokoju nie da.. może coś źle przeczytałam.. ale Lumina na miłość Boską! ja nigdy nie odczułam tu "presji" tego czy ktoś ze mną będzie gadał tylko z powodu tego czy mam kasę, pracę, własne mieszkanie, męża, żonę, wujka czy samochód!!!
Czy to ze ktoś mi daje rady jest powodem do tego aby się "pogniewać"???
Wydaje mi się że chyba trochę przesadzasz..
I czy ja mam się czuć winna tylko dlatego ze pracuję i mam męża w zasięgu ręki??? na monitoringu nie byłam.. bo zaszłam w ciążę.. jeżeli by się coś działo w moim wnętrzu - nie żałowałabym kasy aby iść do prywatnego lekarza! nawet gdybym miała zaciągnąć pożyczkę!!!
Muma ma rację, to co mamy - zawdzięczamy tylko i wyłącznie swojej pracy!
i myślę że żadna z nas nie musi się tłumaczyć w jaki sposób zarabia pieniądzę i w jaki sposób płaci za lekarzy!
Narazie tyle!!!
Aż się sama zdenerwowałam.. raz, dwa, trzy, cztery, pięć... wdech, wydech.. wdech, wydech..