• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej Dziewczynki..

Kok.o Groszek teraz będzie już tylko rósł.. i nie emocjonuj sie tak proszę..:sorry2: i nie myśl tak jak wczoraj.. obiecujesz???

Ja chciałam powiedzieć ze spinning dzisiejszy jak najbardziej zaliczony, a dzięki moim codziennym brzuszkom na "rozciąganiu" byłam (chyba) najlepsza:nerd: :-) chyba bo tak głośno muza leciała ze nie słyszałam co instruktorka mówiła..:laugh2:
a.. i nie wiem czy się przyznawać.. ale - zepsułam rowerek:sorry2: jechałam na nim.. ale pokrętełko nie wytrzymało..:baffled: na koniec zapowiedziałam się na piątek:happy2: jeszcze dużo dobrych dwukołowców zostało..

Katiuszka a sesję sukienkową wcześniejszą wykonasz? czy dopiero na Krecie? bo wiesz.. skoro Ty teraz na Kretę nie pojedziesz to jak już będziesz się w stanie wcisnąć w te zakupione nowe kolorowe sukienki - to my tu pozapominamy ze je kupiłaś.. więc moze teraz pstrykniesz parę fotek, co??
 
reklama
Hello dziewczynki:-)
Kok.o super wiesci:tak:

Ale dzis przydarzyla mi sie dziwna historia. Mialam rozmowe z szefowa na tematy zawodowe i o mojej dalszej karierze w firmie. Tak sobie gawedzilysmy, i nagle ja stwierdzilam, ze chce jej cos powiedziec. Ze lzami w oczach powiedzialam, ze od 2 lat nie moge zajsc w ciaze i ta bezsilnosc doprowadza mnie do szalu. Ona, ze tak sobie myslala od pewnego czasu. Opowiedziala mi swoja historie... Jest starsza ode mnie, ma teraz 39 lat. Rok temu przeszla 2 nieudane proby invitro. Mowila to ze ze lzami w oczach, ze ile to kosztuje czasu, bolu, jak sie czula, ze nikt sobie chyba nie zdaje sprawy, co czeka wtedy kobiete. Ja nic nie wiedzialam, nieraz nalewalismy sie z innymi, ze ona ma swoje pieski i swoja kariere zamiast dzieci. Pierwszy raz poznalam ja od tej strony, bo to bardzo silna kobieta i surowy manager. Obiecala, ze bedzie mnie wspierac w karierze i pomoze, jeslibym podjela decyzje o sztucznym zaplodnieniu. God, a ja tak ja ocenilam. Wiem, ze to prawda, bo tylko pare osob z teamu o tym wiedzialo.
Trzyma za mnie kciuki. Powiedziala, ze ona sie z tym pogodzila i ze zycie we dwojke tez moze byc piekne i dac wiele radosci.

Moj wrocil nareszcie z pracy, pa pa Kochane.
 
Hello dziewczynki:-)
Kok.o super wiesci:tak:

Ale dzis przydarzyla mi sie dziwna historia. Mialam rozmowe z szefowa na tematy zawodowe i o mojej dalszej karierze w firmie. Tak sobie gawedzilysmy, i nagle ja stwierdzilam, ze chce jej cos powiedziec. Ze lzami w oczach powiedzialam, ze od 2 lat nie moge zajsc w ciaze i ta bezsilnosc doprowadza mnie do szalu. Ona, ze tak sobie myslala od pewnego czasu. Opowiedziala mi swoja historie... Jest starsza ode mnie, ma teraz 39 lat. Rok temu przeszla 2 nieudane proby invitro. Mowila to ze ze lzami w oczach, ze ile to kosztuje czasu, bolu, jak sie czula, ze nikt sobie chyba nie zdaje sprawy, co czeka wtedy kobiete. Ja nic nie wiedzialam, nieraz nalewalismy sie z innymi, ze ona ma swoje pieski i swoja kariere zamiast dzieci. Pierwszy raz poznalam ja od tej strony, bo to bardzo silna kobieta i surowy manager. Obiecala, ze bedzie mnie wspierac w karierze i pomoze, jeslibym podjela decyzje o sztucznym zaplodnieniu. God, a ja tak ja ocenilam. Wiem, ze to prawda, bo tylko pare osob z teamu o tym wiedzialo.
Trzyma za mnie kciuki. Powiedziala, ze ona sie z tym pogodzila i ze zycie we dwojke tez moze byc piekne i dac wiele radosci.

Moj wrocil nareszcie z pracy, pa pa Kochane.
dziewczyny tak naprawdę jest tyle wokoło nas kobiet się starających
i sa bardzo szczęśliwe
 
nooo ja już po obiadku;-)tzn. obiado-kolacji z uwagi na godzinę:-)
ani@k no co Ty?!!! gdzie teraz zrobię sobie sesję zdjęciową :szok: taka blada jestem, że szok!!! dziś tutaj mieliśmy 26st. pierwszy raz w tym roku:szok::tak:to mam nadzieję, że jak się utrzyma do weekendu to może się troszkę opalę:baffled:
aleksis...a no widzisz...jak czasem możemy się mocno pomylić co do różnych osób...fajnie, że Cię wspomaga i rozumie. Powiem Wam, że wcześniej..przed moimi starankami nie miałam pojęcia ile par ma problemy z poczęciem. No nic, mam nadzieję, że nam się w końcu wszystkim uda!!!!
Trzymajcie się!!!! do jutra!!!
 
Hej.. chciałam się przywitać..
pod paszkami mnie zakwasy zaatakowały:zawstydzona/y: dziś chyba mniej aktywna będę.. bo jak tak dalej pójdzie to rękoma ruszać nie będę mogła:-)

Słuchajcie dziewczyny!!! 2 dni pod rzad GLUTA miałam:szok: wczoraj wpadł na chwilę wieczorkiem:szok: i to taaaki nawet całkiem, całkiem był:tak:;-)

Hihi.. albo spinning.. albo wczorajszy ból owulacyjny rzeczywiscie był bólem owulacyjnym.. z tym, że jak jest owulacja to temp. rośnie o 2 kreski, tak??
w takim układzie moja nie podrosła o dwie krechy.. tylko o niecałe dwie krechy.. zatem była owu czy nie było owu.. czy dopiero będzie.. bo znając moje "skoki" za parę dni skoczymy na 36.8 st.:confused:
i dopiero wtedy będzie owu??? hmm..
miałam se testu owu kupić i miałam se magnez kupić.. i nie kupiłam..:zawstydzona/y: dziś robie listę i po pracy idę do apteki i do jakiegoś sklepu.. bo na urlop to ja jeszcze nic nie mam.. nabrałam chęci na kolorowe sukienki:happy2:
Katiuszka ty blada???? nie zauważyłam..
Alex___ no tak, dobra organizacja i po sprawie!!! muszę się w końcu zorganizaować, muszę się zorganizować, muszę sie zorganizować!!!!
Aleksis czasami takie rozmowy w pracy.. z osobami których byśmy nie podejrzewali o "normalne podejście do sprawy" zaskakuje.. milej się wtedy pracuje..:tak:
Muma mam nadzieje że Ty już dziś lepiej się czujesz.. największe upały nadchodzą.. z "nad morza" posyłam "orzeźwiającą bryzę" ``````````````````````````````````````````````
Kasia.natka Ty tez się trzymaj!!! dla Ciebie też "wiaterek z nad morza" ```````````````````````````````````````````````````
Alex___ Ty chyba tez potrzebujesz wiaterku??? `````````````````````````````````````````````````````
Kok.o a Ty korzystasz z przywileju przytulania sie do kibelka w domu??? Dla Ciebie też "chłodny podmuch z nad morza" ````````````````````````````````````````````````````

A dla całej reszty, która jeszcze nie ptrzebuje ochłody - wysłyłam trochę slońca - bo jak tak dalej pójdzie to ja się rozpłynę dziś w pracy:szok: chyba z 50 stopni w cieniu...jest:baffled:

Zaraz idę (hehe wirtualnie idę) sprawdzić która najprędzej testuje.. i dziewczyny - spiszcie która kiedy idzie do lekarza, co???
 
huh.. mniej aktywna..
tylko żeby nie było że slowa nie dotrzymuję;-)

najpredzej testuje Zuzanka!!!!
Bionda jak nas podczytujesz - uzupełnij dane..
Katiuszka T
y też "nieuzupełniona" jestes!!!!
a Bzzzz to wogóle ominęła wielkim łukiem dane na schizkółku..

w tej chwili marsz i się powpisywać tam proszę!!!!

to byłam ja - kapitan ani@k :laugh2:
 
cześć dziewczyny

kapitanie Ani@k melduję ,że zaraz wpiszę swoje testowanko:tak: a piwko było po sinningu? może browarek zakłócił podwyższenie tempki?

kok.o jak się czujesz dzisiaj??
Aleksis do mnie i do M też po ślubie przez 4 lata mówili ,że mamy pieska a dziecka brak i dogadywali nam,że M nie umie ,że ktoś mu z rodziny pomoże :crazy: i jak w końcu ,któregoś dnia na weselu chyba jak już mnie męczyły pytania "a Wy kiedy ,kiedy???" to im powiedziałam wszystko,że się staramy,że in vitro nam się nie udało ,że była CP itd . itp to od tamtej pory słuchaj patrzą na mnie inaczej dzięki temu na górze ze zrozumieniem ,bo jak z pogardą to bym chyba ich pogoniła :tak::-)
katiuszka Ty blada??? no wiesz ,Ty dopiero masz karnację piękną


upał i u Nas ,ja kawkę spijam ,może któraś się dołączy chyba,że upał wykończył towarzystwo :szok:
 
Zuzanka ja dopijam już zimną herbę.. na kawę się chyba dziś nie skusze.. jeszcze mi serducho łopocze po wczorajszym "wysiłku" więc kawa pogorszyła by chyba mój dzisiejszy staaann..:baffled:
a browarek był, jakieś czeskie malinowe cudo eM mi wynalazł.. wypiłam.. i kiszka - zakwasy są.. ale temp. chyba mi nie zakłócił browar bo w tamtym cyklu po % mi nie skakała to teraz pewnie też nie, choć kto to może wiedzieć???
 
reklama
Witam sie grzecznie, u nas pogoda do doopska. Niby cieplo, ale zachmurane i pada.

Ani@k wysli troche slonca:)

Kok.o ciesze sie, ze wszystko w porzadku, narobilas troche strachu:tak:

Aleksis ja tez mam kolezanke, co sie starala dlugo- 10 lat, podeszla 2 razy do in vitro i dupa. Ona pedagog, z dziecmi sie dogaduje super, a tu taka niespodzianka. W koncu zdecydowali sie na adopcje i pewnego ranka dzwoni TEN telefon i pytaja czy chca rodzenstwo (3 sztuki) w wieku: 1,3,5 lat. Chcieli!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry