reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Aleksis a kiedy sie nie spodziewasz????

Jesli chodzi o @ to by miała przyjść 19 lipca. Dokumenty kiedy mi lekarze przyślą to nie wiem. Najwyższej tam zadzwonię. Nie wiem jak to wygląda potem z terminami w klinice, bo dopiero po weryfikacji mnie zaproszą. Potem szereg badań, bo muszą je wykonać sami. Pewnie to potrwa, ale i tak nie mam nic do stracenia.
 
reklama
Witajcie Dziewczynki,

Dzisiaj tylko na chwilkę bo wracam zaraz do łóżka, niestety coś mnie rozkłada (pewnie wczorajsze porządki u dziadków), czekam na eMa z dostawą leków dla ciężarnych.
Gatto i kok.o - &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& i poprosimy o relację wieczorkiem :tak:

Ja Was cały czas podczytuję z komóry też, wczoraj cały dzień spędziłam z dziadkami. Opieka działa dobrze, oni są zadowoleni , jutro mam u nich spotkanie z ich synem, który się 'obudził' po pół roku i już się boję czego chce.

Wczoraj też byłam w urzędzie złożyc wniosek o leczenie mamy bo od pamiętnego dnia nie mam z nią kontaktu..
Pociesza mnie tylko Oluś bo skacze jak piłka w brzuchu (już widać jak się patrzy na brzuchola;-)) i to , że Julka wraca w poniedziałek wieczorem i już prawie 2 miesiące będziemy razem ! :tak:

kasica - będzie dobrze!! Ja Ci tutaj wkleję sklerozo wiadomość, którą CI wysłałam z pół roku temu , może to coś pomoże choć ja myślę, że jest całkiem dobrze z Twoim eMem i za chwilę będziesz w ciąży, jeśli już (patrząc po wykresie) nie jesteś &&&&&&&:happy:
Mój M miał 3,5 mln/ml w pierwszym badaniu i kilka procent form prawidłowych... Leczył się pół roku + sami działaliśmy osobno.
Doktor, którego polecam z całego serca nazywa się Artur Barczyk i wiem, że przyjmuje w kilku miastach w Polsce. Nie jest związany z żadną kliniką niepłodności, nie namawia na invitro, po prostu pomaga. I nie jest to faszerowanie hormonami.
U nas np stwierdził, że M musi mieć ukrytą jakąś bakterię, choć w posiewach jej nie było widać... I przez poł roku brał gigantyczne dawki zwykłego ziołowego Uroseptu a do tego najpierw lek na bolesne miesiączki :):) a potem antyalergiczny. No ale jak widać wiedział co robić.
Do tego sami - piliśmy razem zioła ojca Sroki nr 3, M brał: Salfazin, L-karnityne, wit.c 1000 mg, Maca, koenzym Q-10. Codziennie jadl kilka orzechów brazylijskich. Przestaliśmy prawie w ogóle pić alkohol, tylko lampka winka w weekend. Do tego dużo ryb, wołowiny i cytrusów. I tak codziennie... W grudniu miał ostatnie badanie i było 8.5 mln i znacznie lepsze parametry, w momencie zajścia w ciążę nie wiemy jak było ale teraz chce się znów zbadać tak tylko żeby zobaczyć.

Do tego wszystkiego dobrze jak facet się raczej 'chłodzi' tzn spanie bez gaci, chłodne prysznice , basen
Aaa my nie palimy ale jeśli palicie to czas przestać :tak:

Uciekam pospać , wpadnę wieczorem,
Dla Wszystkich buziaki
K.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja po badaniu na drozność bede wiedziała co dalej...........

Jasne, niech Ci to zrobia. Sprawdza co sie tam u Ciebie w brzuszku dzieje i jesli konieczne, zainterweniuja. Nie martw sie, ja tez to przechodzilam:tzn. laparoskopie, histerografie i sprawdzanie jajowodow, jak dobrze pamietam. Po 2 h po zabiegu moglam wyjsc ze szpitala. Troche bolaly zebra i klatka piersiowa, ale tylko przez 1 dzien.
Na pewno bedziesz wiedziec na czym stoisz i gdzie lezy problem. Bedzie dobrze:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry