katiuszka,z innej strony?????ja juz nie wiem jak na TO wszystko patrzec......czuje,ze popadamw depresję....naprawdę...........od dłuższego czasu tylko JEDNO W GŁOWIE!!!Skupiam sie tylko i wyłącznie na zajsciu w ciąże,donoszeniu dziecka,szczęśliwym zakonczeniu........Liczenie dni płodnych,sluz,ból jajników,długośc cyklu,ból brzucha itd itd........ja juz chyba inaczej nie poatrafie..........................................bardzo się boję........:-(
Kasica a w jakich odstępach zachodziłaś w ciążę???? za każdym razem miałaś zabieg??? ja tylko raz przeżyłam traumę i w szpitalu lekarze oferowali mi pomoc psychologa.. niestety do tej pory nie udało mi się z nim/nią porozmawiać.. ale czuję się na tyle na siłach.. że teraz już mi ta pomoc nie jest potrzebna..nie zrozum mnie źle - ale psycholog moze Ci pomóc zrozumieć pewne rzeczy, poszukaj kogoś na własną rękę.. u mnie np. jest taka przygminna poradnia gdzie przyjmuje 2 psychologów - trzeba się tylko zapisać i odczekać na termin wizyty.. nie trzeba płacić.. gdyby nie moja koleżanka nawet bym nie wiedziała ze coś takiego istnieje, radzę Ci zajmij się sobą.. choć przez ten cykl, przestań się obserwować, odłóż termometr, nie zwracaj uwagi na śluz, nie myśl o dniach płodnych - zrób sobie urlop.. jak się Ci uda - pogadaj z psychologiem, nie chcę Ci wmówić choroby psychicznej nie zrozum mnie źle..ale poniekąd wiem co czujesz i uwierz mi wiem jak jest cholernie ciężko dojść do siebie po stracie..
no i najważniejsza rzecz.. trzeba pozwolić spać spokojnie Aniołkom..

nie rozpamiętuj tego co się stało..nie osądzaj siebie i nie myśl że zostałaś poddana na straty!!! daj sobie czas.. i odpocznij
Ani@k no to niezle te haki musza byc i sufit, skoro wygibasy na zyrandolu

Jeszcze tak nie probowalam
Raz byla "gimnastyka" na desce do brzuszkow, wiec, 2 w jednym, czyli wash&go
heh no wiesz
Aleksis, mam nadzieję ze nie umniejszę sobie tym co teraz napiszę i cieszy mnie to że tak mnie widzisz..ale hmm wygibasy są normalnie na dole.. ja po wszystkim wskakuje na żyrandol aby żołnierzyki nie pouciekały;-) a że ważę nico ciut ponad normę - żyrandol nie wytrzymuje obciążenia i trach, bach, siup i dup.. się dziwię że jeszcze cała jestem

ale jak Kok.o mi prześle żyrandole to całkiem mozliwe że zanim powieszę - wypróbuję

:-)
Ani@k ekhm... a moze sobie wybierz rozne te lampy,co? przynajmniej urozmaicisz sobie troche sufit, a nie ciagle na tej samej lampie bedziesz sie wieszac;-):-)
w sumie racja, napisz mi kiedy będziesz w ikea to wcześniej popatrzę na inne modele.. :***
Apropo's bliźniaków.. K
atiuszka ma rację ja to sobie nawet z trójką poradzę..

i wcale nie wychodzę z załozenia że od razu dwójka i po sprawie.. po prostu mam fazę.. dzieciaki mnie przyciągają.. na każdym kroku dziecko, ciężarna nawet idąc dziś z pracy pomnik matki z dzieckiem minęłam.. niby przechodziłam wcześniej, ale dziś mi się w oczy rzucił co przedstawia..

ogłąszam się pierwszym wielkim jesiennym schizolcem do kwadratu na punkcie dzieci
