cześć Kobietki:-)
witam się weekendowo, ale jak to zazwyczaj w weekend- pustawo tu...
Kurczę...ale Wam fajnie!!! taka pogoda!!! piękna złota polska jesień...a tu?...dziś nawet względnie, ale wczoraj okropnie było!!!
A ja siedze w domku, nic nie robię...obiad mam z wczoraj. Przeglądnęłam ciuszki dla Julka i zapisałam sobie kilka rzeczy, niby tyle tego już mam, a ciągle coś brakuje. Szwagier przywiózł mi te moje zakupy z Allegro...hmmm nie jestem za bardzo zadowolona

głównie chodzi mi o jakość, takie wszystko jakieś sztywne, niemiłe w dotyku. Mam nadzieję, że jak to upiorę, to będzie inaczej wyglądało...oby nie gorzej. Dobrze, że nie nakupowałam tego niewiadomo ile

jednak dalej utwierdzam się w przekonaniu, że jak zakupy, to tylko w "normalnym" sklepie. Dotknę, zobaczę, pomacam...no ale trudno...
kok.o pytałam dziewczyn z drugiego wątku o to badanie na cukrzycę. No i na szczęście wygląda to tak jak Ty pisałaś...ale czy mnie ono obejmie??? zobaczę za 1,5 tygodnia jak mnie przyjmą w końcu do przychodni. Już się tak nie przejmuję, skoro mają takie procedury i metody, to co moje nerwy dadzą, nie?;-)
Muma myjesz te okna??? jak tam Olek? szykuje się do wyjścia czy ma się dobrze, tam w środku?:-)
A wczoraj o 16:45 moja szwagierka w Polsce urodziła córeczkę. Mała ma 3520g i 57cm!!! długa nie??? a imienia dalej nie zdradzili...chyba mnie trafi jak dadzą jednak Hania

właśnie dlatego, że ona taka długa, to sprawdziłam ciuszki Julkowe i okazało się, że na noworodka mam same małe rozmiary

a jak się urodzi taki długi jak kuzynka? Ciężarówki...jakie rozmiary pokupowałyście na takiego noworodka?
Idę poszperać po lodówce...jakieś smaki mam....;-):-)
Miłego weekendu!!!!