Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

rany, nawet nie wiesz jak se kciuki zacisłam!!;-):-) A ile po terminie @ mozesz tego tesciora zrobic, zeby hormony z zastrzyków nie zaburzały wyniku?
tak ni kieliszeczka wina czy butelczyny piwa??
....yyyy kurcze
A moze tak zrób ze za kazdy kieliszek wina czy piwo bedziesz zjadała na obiad 1/2 kg szpinaku albo brukselki;-):-) Bedziesz miala i przyjemność wieczorkiem i zdrowotność na talerzu

Najpierw szkoła rodzenia! potem popołudnie w pracy i dopiero co domu dotarłam.
ale dużo było informacji odnośnie samego szpitala, gdzie i kiedy dzwonić. Tak więc to na plus...za tydzień ma być "wycieczka" po porodówce, a na trzeci tydzień o karminiu piersią i ogólnie opieka nad niemowlakiem. Wiele tego nie ma, ale mnie głownie chodziło właśnie o to co będzie, więc jestem zadowolona.
nasłuchał się przez 2 godziny o porodzie, o skurczach itp. a na końcu zajęć podszedł do położnej i pyta się czy on musi być przy porodzie, bo jemu jest słabo od samego słuchania, a co dopiero jakby tam miał być
:-) ale się babki śmiały
jaki delikatny się znalazł....heheheh No ale pocieszyła go, że to jest jego wybór i nic nie musi...no to chłopina odetchnął
:-)
I tyle w temacie królewskim;-)
;-) ale brawo za same chęci...a jak wyjdzie? to się okaże...ciekawe czy się faktycznie nie skusisz nawet na łyk alkoholu
trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniu...eee a co będzie jak zorganizujemy popijawę na BB???
;-)
widzę, że jest na Kółku
dzięki Katiuszka za kciuki.. a jak się impreza będzie szykować.. to ja koktajlem ananasowym raczyc sie będę :-);-)ani@k no kurka....aleś se walnęła postanowienie!!!;-) ale brawo za same chęci...a jak wyjdzie? to się okaże...ciekawe czy się faktycznie nie skusisz nawet na łyk alkoholu
trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniu...eee a co będzie jak zorganizujemy popijawę na BB???
:-)

nie dość, że zasnęłam późno, to jeszcze po 2-3 godz. pobudka!!! zgaga gigant
do tego kaszel, no i Julek się obudził i wyczyniał takie harce, że szok!!! Dobrze, że mam dziś wolne, to spróbuję się zdrzemnąć chwilke w ciągu dnia, byle nie długo, bo kolejna nocka będzie zarwana. Aaaa o 15 mam rutynową wizytę w przychodni, spróbuje wybębnić jakiś syrop, bo przecież chyba umrę już od tego kaszlu
ciekawe czy się ktoś mną zajmie...w końcu jestem Kate...nie?;-) a ze nie ta?...no to co:-)
;-)
u mnie najgorsza to ta cholerna zgaga!!! o kurcze...zapomniałam o coca-coli!!! chyba będę sobie stawiać malą szklankę pod łóżkiem, żeby mieć w zasięgu ręki
może coś pomoże...Bóli pleców i kręgosłupa nawet nie odczuwam tak bardzo...jeszcze...coś tam poboli, ale da się wytrzymać. Ogólnie to nie jest źle, wiadomo są lepsze i gorsze dni...ale nie ma co narzekać. Jakby tak miało być do końca, to bym się cieszyła...ale coś mi się wydaje, że nie będzie tak różowo
No!!!!