hejka!!! to ja się witam...eee chyba piąta w kolejności, tak?:-)
Kok.o no jestem w domku, plątam się, ale tak bardziej konstruktywnie;-) pranie zrobiłam, ogarnęłam z grubsza chałupkę, ugotowałam te wczorajsze gołębie

aaa no i omleta zjadlam...takiego giganta, że szok!!! napakowałam do środka pieczarek, na wierzch ser żółty, do tego 3 parówki, jakieś warzywka, chlebek...no i ledwo się ruszam

powoli będę się ogarniać, bo jednak jadę dziś po te cyckonosze. Kurdę...mówisz, że bez fiszbin...tylko się nie śmiać, eee te fiszbiny to są te druciki takie pod biustem, tak? bo jak to o to chodzi, no to innych tu nie ma

cholercia...no i dalej mam dylemat...brać nie brać... Ja jednak muszę mierzyć, więc zakup przez neta odpada

Aaaa może by te fiszbiny po prostu usunąć? myślisz, ze zmieni się przez to kształt???
kasica wiesz co...tak piszesz o tym fryzjerze i ja jakoś nabrałam chęci coś zrbić ze swoją szczeciną

ale co??? pasowałoby mi zafarbować, ale te farby, którymi można w ciąży, to nie ma fajnego koloru dla mnie. Mam w prawdzie kupione jeszcze z przed ciąży, mój ulubiony kolorek, ale to są amoniakowe...trochę się boję

No i przydałoby się nadać im jakąś fryzurkę, bo rosną na dziko;-)coś pomyślę nad tym...
ani@k u mnie owu odczuwałam przez bolesność i dość mocne kłucie jajników, raz jeden, raz drugi. Chyba bardziej po tym mogłam stwierdzić owu, bo z glutkiem to różnie bywało...pojawiał się i znikał...Czasem ten ból to promieniował aż do pachwiny, tak jak dziewczyny własnie pisały.
Aleksis noo Kochana przyzwyczajaj się do popołudniowych drzemek lub do wcześniejszego kładzenia się do łóżeczka

U mnie minęło to gdzieś na początku drugiego trymestru. A teraz to w ogóle zero spania...więc wykorzystuj póki Ci się chce :-)
Aaaa doczytałam, że kasica Ci napisała, że Riccore jest bezkofeinową kawką...dobrze wiedzieć, bo właśnie mi się kończy i teraz zakupię właśnie tą Riccore. Plus mojego przestawienia się na bezkofeinówkę, to to,że przy okazji mój M. zaczął ją pić. A dlatego, że rzucił palenie (kolejny raz

) i stwierdził, że jak pije normalną kawę, to go ciągnie do fajek. A po takiej nie...czyli dwa plusy w jednym..
Matkooo...jak mi się Julek przelewa po brzuchu

z jednej strony na drugą...co on tam wyprawia??? wcina omelta chyba

Aha...mamuśki i brzuchatki...jakie kostemtyki wybrałyście dla dzieciaczków??? czytam teraz o tym i mętlik w głowie...a poza tym tutaj oczywiście mniejszy wybrór niż w Polsce. Chyba zamówię sobie przez teściowa Nivea Baby, co o tym sądzicie?
caterina mówisz, ze na wschodzie dalej Syberia? a ja w tv widizałam, że już mrozy odpuściły...ejjj ktoś tu kłamie;-):-)
zuzanka ładna ta przywieszka

ale kurdę droga

takie gówienko, a tyle kosztuje...ale co dobre, wartościowe, no to niestety musi kosztować
Gatto może jednak to łożysko się podniesie...nigdy nic nie wiadomo. No a nawet jakby nie, to cc chyba nie jest takim najgorszym wyjściem...jak trzeba będzie, to nic nie poradzisz. Ale póki co, miejmy nadzieję, że cos tam drgnie
kasia.natka współczuję Ci tych rozterek przy wychodzeniu do pracy. Ale coż możesz poradzić? Misia jest pod dobra opieką, tatuś się nią zajmuje, więc krzywda jej się nie dzieje. Dla pocieszenia tłumacz sobie, że inni np. mają gorzej, bo albo muszą dzieci do żłobka oddawać lub pod opiekę obcej niani...Wiadomo, że wolałabyś być przy niej...no ale jak już nie ma wyjścia, musisz pracować, to trzeba to sobie jakoś wytłumaczyć

Z czasem będzie coraz lepiej, zobaczysz

a Misia śliczna panienka
